
Rozpoczął się czerwiec, więc można uznać, że na dobre ruszył sezon na polskie truskawki. Choć pierwsze krajowe owoce z upraw szklarniowych pojawiały się już w maju, to teraz na rynku debiutują wyczekiwane truskawki gruntowe.
Truskawki z polskich upraw można już bez problemu kupić na straganach, a ich cena oscyluje w okolicach 25-30 zł.
Jak poznać, że truskawki są świeże i polskie? Trik z szypułką
Niezależnie od źródła dostaw, każdy z nas szuka truskawek idealnych: pachnących, soczystych i świeżych. O ile zakupy prosto od rolnika lub na zaufanym straganie dają niemal stuprocentową gwarancję jakości, o tyle w supermarkecie łatwo o pomyłkę.
Jak zatem ocenić jakość truskawek?
Kluczowy detal, który to ułatwia, nagłośniła swego czasu dziennikarka Katarzyna Bosacka. Jej zdaniem, poza standardowym ocenianiem jędrności czy intensywności koloru, kluczem do sukcesu jest dokładne przyjrzenie się szypułkom truskawek.
To właśnie w nich kryje się cała prawda o tym, jak długą drogę przebył owoc i ile czasu spędził w transporcie. Jeśli małe, zielone listki są wyraźnie zwiędnięte, wysuszone i pozbawione sprężystości, z dużym prawdopodobieństwem truskawki nie są już pierwszej świeżości.
Stan samych listków to jednak dopiero początek. Eksperci radzą, aby uważnie przyjrzeć się także barwie truskawki tuż przy samej szypułce.
Wyraźna, biała lub blada obwódka w tym miejscu to niemal pewny znak, że mamy do czynienia z towarem z importu, który musiał zostać zerwany przedwcześnie i dojrzewał dopiero podczas długiej podróży ciężarówką.
Z kolei truskawki równomiernie czerwone aż po same brzegi zielonej korony, pozbawione jasnych plam, to najczęściej owoce zbierane w pełni dojrzałości z lokalnych, polskich upraw.
W supermarketowych realiach naszym niezawodnym sojusznikiem jest również zmysł węchu. Świeżo zerwana, polska truskawka, już z daleka przyciąga intensywnym, głębokim i naturalnym aromatem. Owoce sprowadzane z zagranicy zazwyczaj pachną znacznie słabiej, a ich woń bywa ledwo wyczuwalna, płaska lub wręcz nienaturalna.
Przechodząc obok sklepowych półek, warto więc zaufać nie tylko własnym oczom, ale i nosowi.
-
To dlatego twoje truskawki są małe i kwaśne. Nowy nawóz robi furorę
-
Mamy swoje truskawki, ale import bije rekordy. Aż 62 tys. ton z Egiptu












