
-
Krokodyl nilowy żyje w wielu miejscach Afryki, ale populacja na Madagaskarze jest reliktowa, a na Seszelach zwierzęta te wymarły w XIX wieku.
-
Ostatnie badania wykazały, że krokodyle seszelskie należały do gatunku krokodyla różańcowego, a nie nilowego.
-
Krokodyl różańcowy potrafi pokonywać duże odległości w wodzie słonej, co tłumaczy jego obecność na Seszelach, oddalonych o ponad 3 tysiące kilometrów od Indii.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Seszele leżą dość daleko od kontynentalnej Afryki, bo aż 1600 km od najbliższego jej brzegu, Tanzanii. Leżą na wschód od Madagaskaru, na Oceanie Indyjskim. Mimo tego są częścią kontynentu afrykańskiego i gdy opisywało się mieszkające tam niegdyś krokodyle, mowa była czas o krokodylach nilowych w Afryki.
Te spore gady mieszkają na wielu jeszcze terenach Afryki, głównie wschodniej i południowej. W zachodniej części kontynentu afrykańskiego miejsce tego krokodyla zajmują już inne, miejscowe gatunki, takie jak znacznie mniejszy krokodyl krótkopyski, żyjący w tropikalnej Afryce od Gwinei i Sierra Leone po Kongo i Angolę. Szerzej rozprzestrzeniony jest dwuipółmetrowy krokodyl wąskopyski, którego zasięg ciągnie się od Senegalu i Mauretanii aż po Zambię, Jezioro Tanganika i Jezioro Wiktorii, gdzie spotyka się z wielkim kuzynem, krokodylem nilowym.
Jest on gatunkiem, który wyspecjalizował się w polowaniu na ssaki migrujące przez Afrykę do wodopojów. Na Madagaskarze także gady te polowały na lemury i inne ssaki korzystające ze źródeł wody, ale tam ich dieta jednak wygląda nieco inaczej.
Seszele to pewna zagadka, bowiem wiemy, że krokodyle żyły także tam – na najdalej na wschód wysuniętym skrawku Afryki. Dzisiaj wyspy te są pozbawione tych gadów, a ostatnie seszelskie krokodyle wymarły na początku XIX w. To zaledwie 50 lat po kolonizacji wysp przez Francuzów, którzy osiedlili się tu w 1756 r. W czasach rewolucji francuskiej i wojen napoleońskich Seszele okupowali Brytyjczycy, ale ostatecznie traktat paryski z 1814 r., związany z abdykacją Napoleona Bonaparte, przyznał je Francji.
Krokodyle żyły niegdyś na Seszelach
W czasach, gdy w XVI w. do brzegów Seszeli dotarli Portugalczycy i w czasach, gdy kolonizowali je Francuzi, także w czasach gdy wyspy stanowiły jedną w ważniejszych baz pirackich na Oceanie Indyjskim, krokodyle tam żyły i polowały. Sądzono, że były to krokodyle nilowe jak na Madagaskarze.

Teraz dopiero niemieccy badacze zauważyli, że coś tu nie gra i zbadali szczątki dawnych krokodyli seszelskich. Jak czytamy w komunikacie wydanym przez Staatliche Naturwissenschaftliche Sammlungen Bayerns: „Nowe badanie genetyczne dowiodło, że krokodyle z odległych wysp Seszeli stanowiły najbardziej wysuniętą na zachód populację krokodyla różańcowego (Crocodylus porosus). Odkrycie to potwierdza wcześniejsze przypuszczenie oparte wyłącznie na cechach zewnętrznych”.
To jest zdumiewające, bowiem krokodyl różańcowy jest zwierzęciem żyjącym w zupełnie innym miejscu świata. To gad z południowej Azji, którego zasięg obejmuje także Nową Gwineę, północną Australię i niektóre wyspy Oceanii. To zwierzę jest symbolem australijskiej przyrody i zarazem jest to także największy krokodyl świata, pokaźniejszy od nilowego.

Dzisiaj zachodnia krawędź zasięgu krokodyla różańcowego obejmuje wschodnie i południowe Indie oraz wyspę Cejlon. Jest ona wysunięta na Ocean Indyjski, jednakże na Seszele jest jeszcze – bagatela – ponad 3 tys. kilometrów. Samolot leci cztery godziny.
Krokodyle różańcowe musiały przepłynąć 3 tys. kilometrów
Zaskakują zatem wieści, że krokodyle różańcowe dotarły aż na Seszele. Oznacza to, że musiały przebyć kawał oceanu. Tak się składa, że ten gad jest jednym z dwóch krokodyli współcześnie żyjących na świecie, które dobrze radzą sobie w wodzie słonej i potrafią żyć w morzu (drugi to krokodyl amerykański z Karaibów). To przydaje się krokodylowi różańcowemu do życia na terenach południowej Azji i Oceanii, gdzie jest wiele lagun, atoli i rozdzielonych morzem wysepek. Zwierzę przepływa z jednej na drugą, potrafi w morzu polować na ryby, żółwie morskie, zdarza mu się nawet pożreć rekiny.
Słowem, krokodyl różańcowy dobrze pływa w morskiej wodzie, ale pokonanie 3 tysięcy kilometrów na Seszele to jednak wyższa szkoła jazdy. „Dane genetyczne sugerują, że populacje krokodyli różańcowych pozostawały połączone przez długi czas i na dużych odległościach, co wskazuje na wysoki stopień mobilności tego gatunku” – wyjaśnia Stefanie Agne z Uniwersytetu w Poczdamie. To by znaczyło, że cały zasięg tego gatunku rozciągający się od Vanuatu na Pacyfiku na Seszele na Oceanie Indyjskim to ponad 12 tys. kilometrów!












