
-
Zespół specjalistów wdrożył system pozwalający na samodzielną pracę ciągnika w sadach, co wpływa na oszczędność czasu i kosztów dla plantatorów.
-
Traktor bez kierowcy wykonuje opryskiwanie, koszenie oraz inne prace w uprawach rzędowych, wykorzystując aplikację do sterowania trasą i prędkością.
-
Maszyna wyposażona jest w systemy wykrywania przeszkód i zabezpieczenia, a firma opracowała także technologie precyzyjnego oprysku pojedynczych drzew.
-
Oglądaj więcej podobnych materiałów w każdą sobotę o 16:30 w programie „Czysta Polska” na antenie Polsat News.
Pojazd dostaje komendę, po czym sam jedzie i sam kosi. Choć w jego środku nie ma człowieka, traktor sam wie, w którą alejkę ma skręcić i kiedy się zatrzymać. – Jego zadanie to przede wszystkim opryskiwanie, koszenie, ponadto jeszcze pracujemy nad innymi czynnościami, jakie może taki pojazd wykonywać w sadach. To chociażby mechaniczne zwalczanie chwastów – wyjaśnia Marcin Lis, sadownik i współwłaściciel firmy tworzącej inteligentne systemy wykorzystywane w ogrodnictwie.
Inteligentny traktor został wyposażony w system, który pozwala na wyznaczenie mu trasy przejazdu oraz kontrolowanie prędkości przejazdu. A wszystko kontroluje aplikacja w telefonie.
– Traktor znajduje zastosowanie w miejscach, w których uprawy rzędowe pozwalają na jego użycie. To uprawy sadownicze, winnice, plantacje cytrusów czy borówek – mówi Marcin Janus, współwłaściciel firmy.
Inteligentny ciągnik potrafi wykrywać przeszkody
Maszyna została wyposażona w inteligentne systemy, które nie tylko utrzymują ją w granicach ścieżki. Ciągnik zatrzyma się, gdy napotka przeszkodę lub wykryje człowieka na drodze. – Wykrywa różnego rodzaju przeszkody np. ludzi, samochody, rowery i tego typu – mówi Marcin Lis.
Ale ponieważ i sztuczna inteligencja może się czasem mylić, na ciągniku zainstalowane są dodatkowe zabezpieczenia. – Jeżeli wszystkie pozostałe systemy bezpieczeństwa zawiodą, zadziała ostatnia bariera Jeżeli pojazd uderzy w przeszkodę zderzakiem, nastąpi zatrzymanie oraz wyłączenie silnika – mówi Marcin Lis.

Automatyzacja pracy ciągnika pozwala plantatorom na zaoszczędzenie czasu i oczywiście pieniędzy. – Dotychczasowi traktorzyści mają czas na robienie czegoś innego. Można też wykonywać prace, gdy brakuje traktorzystów, bo tak wygląda dziś rynek pracy – wyjaśniają właściciele firmy produkującej zdalnie sterowane pojazdy.
Bezobsługowe ciągniki to nie jedyny pomysł inżynierów spod Grójca. Produkuje ona także systemy, które są zdolne trafić w konkretne, pojedyncze drzewo środkiem ochrony roślin, bez konieczności oprysku całego sadu. Dzięki temu jabłka są zdrowsze, sady wydajniejsze.












