
Po trzech miesiącach funkcjonowania pakiet „Ceny Paliwa Niżej” (CPN) przechodzi dziś do historii. Przypomnijmy, że celem wprowadzonego pod koniec marca rozwiązania była ochrona konsumentów przed skutkami kryzysu paliwowego związanego z wojną na Bliskim Wschodzie. Atak USA i Izraela na Iran 28 lutego spowodował wzrost notowań ropy naftowej na świecie, a także notowań paliw gotowych, co przełożyło się na ceny detaliczne tych produktów na stacjach, również w Polsce.
Koniec CPN. O ile wzrosną ceny paliw?
W ramach pakietu stawka VAT na paliwo spadła z 23 do 8 proc., a akcyzy została zmniejszona o 29 gr w przypadku litra benzyny i o 28 gr w przypadku oleju napędowego, czyli do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską. Ważnym elementem CPN było również wprowadzenie limitu cen na stacjach paliw. Każdego dnia Ministerstwo Energii publikowało maksymalne stawki dla oleju napędowego, a także benzyny bezołowiowej Pb95 i Pb98.
Obowiązujące dziś (30 czerwca) maksymalne ceny paliw wynoszą:
-
benzyna bezołowiowa Pb95: 6 zł za litr, -
benzyna bezołowiowa Pb98: 6,68 zł za litr, -
olej napędowy: 6,19 zł za litr.
O ile paliwo zdrożeje po zniesieniu CPN? Kwestia ta pojawiła się w dzisiejszym wywiadzie, jakiego udzielił Polsat News minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. – No to oczywiście zobaczymy, różnie na różnych stacjach jest. Wiemy, że to zróżnicowanie jest pomiędzy stacjami, nawet w jednym mieście, w jednym województwie często wysokie, więc oczywiście te zmiany będą na różnych stacjach różne – powiedział w „Graffiti” w Polsat News szef resortu finansów.
Dopytywany czy przewidywania ekspertów wskazujące, że od jutra ceny paliw na stacjach wzrosną o 30-40 gr/l, Domański odpowiedział: „To jest średnia, którą możemy przyjąć”.












