
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Antoni Skiba, we wtorek 30 czerwca odniósł się do medialnych doniesień na temat nieprawidłowości w prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie. Na wstępie poinformował, że od 1 stycznia 2023 roku w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ursynów prowadzone były i są 32 postępowania. – Wśród tych 32 postępowań dwa postępowania dotyczyły bądź dotyczą nieprawidłowości stwierdzonych na terenie prosektorium w Szpitalu Południowym – powiedział prok. Skiba.
Prokuratura bada, czy sfałszowano karty zgonu
Pierwsze postępowanie dotyczy sfałszowania 20 kart zgonów. – Jesteśmy w trakcie zabezpieczania tych kart, które znajdują się w archiwum Urzędu Stanu Cywilnego. Podkreślam, bo pojawiło się bardzo dużo nieprawdziwego szumu odnośnie akurat tego postępowania, karta zgonu jest dokumentem stricte administracyjnym, który upoważnia do wydania aktu zgonu. Nie jest to element dokumentacji leczniczej. Kopia tego dokumentu znajduje się w dokumentach w szpitalu – powiedział prokurator. Śledczych interesuje natomiast oryginał, który jest w Urzędzie Stanu Cywilnego. To postępowanie pozostaje w toku, nikt nie usłyszał żadnych zarzutów.
Sprawa podsłuchu w Szpitalu Południowym umorzona
Druga sprawa dotyczy umieszczenia podsłuchu na terenie prosektorium. – Chodzi tu dokładnie nie o sale sekcyjne, ale o pomieszczenie biurowe, w którym odbywały się rozmowy z rodzinami odbierającymi dokumenty oraz zwłoki. To urządzenie zostało bardzo szybko odnalezione. Przebadanie nie doprowadziło do ustalenia, aby znajdowały się na nim jakiekolwiek nagrania – poinformował prok. Skiba.
W związku z brakiem znamion czynu zabronionego postępowanie dotyczące podsłuchów zostało w tym miesiącu umorzone. Dodatkowo jeden z pracowników prosektorium, który mógłby zostać nagrany, nie złożył wniosku o ściganie. Osobie, która złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, ma prawo do złożenia zażalenia. – Nie jest aktualnie już pracownikiem tego prosektorium – sprecyzował rzecznik.
Biznes pogrzebowy?
Prokuratura w ramach dochodzenia dotyczącego podsłuchu brała pod uwagę doniesienia, według których w szpitalu promowano konkretny zakład pogrzebowy. Śledczy analizowali materiał dowodowy i przesłuchiwali świadków. Wśród nich byli pracownicy szpitala i prosektorium, którzy – jak przekazał prok. Skiba – zeznali, że takie praktyki są zabronione. Wiadomo również, że nie zostały zarejestrowane. Śledczy nie wykluczają, że podsłuch został podłożony, aby nagrać taką sytuację. Ostatecznie jednak do tego nie doszło. – Takie praktyki nie zostały stwierdzone – podsumował prok. Skiba.
Prokuratura sprawdza kolejne wątki
Prok. Skiba powiedział, że niektóre informacje podane przez Kanał Zero dotychczas nie docierały do prokuratury. – Chodzi między innymi o kwestię umieszczania gdziekolwiek zdjęć osób zmarłych czy szczątków ludzkich. W tym zakresie jest aktualnie analizowany materiał pod kątem łączności przedmiotowo podmiotowej z tymi dwoma postępowaniami, czyli tym umorzonym i tym postępowaniem, które pozostaje w toku – powiedział prokurator.
Wiadomo również, że w tle doniesień znajduje się spór między pracownikami. – Z tego, co widzimy dwie osoby, które pracowały w tym prosektorium, pozostawały ze sobą w pewnym konflikcie. Natomiast szerzej na tym etapie nie chcemy jeszcze tutaj mówić, czy będzie wdrożone dodatkowe postępowanie – poinformował na koniec prok. Skiba.











