
Bez słońca i wiatru, a także bezobsługowo energię elektryczną przez całą dobę wytworzą nam wkrótce bakterie egzoelektrogeniczne, które rozkładają związki organiczne w glebie i uwalniają w tym procesie elektrony – jak dotąd pomijane źródło energii OZE. Komercyjne urządzenie ma powstać jeszcze w 2026 roku z myślą o zastosowaniu w rolnictwie.
Technologia, której chcą użyć twórcy sturtupu Bactery (University of Bath), to mikrobiologiczne ogniwa paliwowowe glebowe (SMFC), czyli rodzaj małych reaktorów zakopanych w ziemi, które wychwytują elektrony uwalniane przez bakterie podczas naturalnych procesów metabolicznych.
Polak potrafi. Urządzenie może działać nieprzerwanie 30 lat
Mikroorganizmy w glebie rozkładają materię organiczną i uwalniają elektrony. Elektrody zakopane pod ziemią zbierają elektrony i przetwarzają je na energię elektryczną.
W przeciwieństwie do energii słonecznej „baterie bakteryjne” mogą wytwarzać energię elektryczną nieprzerwanie całą dobę, bez względu na porę dnia i nocy czy warunki atmosferyczne. Jedynym warunkiem jest zachowanie aktywności biologicznej gleby, dlatego technologia ma się sprawdzić przede wszystkim w rolnictwie.
Dr Jakub Dzięgielowski, jeden z trzech założycieli i prezes firmy Bactery, przekonuje, że nowa technologia jest skutecznym zabezpieczeniem lub uzupełnieniem istniejących już źródeł energii. Według niego urządzenie zostało zaprojektowane z myślą o minimalnej konserwacji i ma żywotność do 30 lat.
Prąd z Bactery. Oszczędności także na wydatkach konserwacyjnych
Pomysł zrodził się podczas badań przeprowadzonych w 2019 roku. Badania terenowe zostały już przeprowadzone na 50 farmach w Anglii i Walii. Planowane są dalsze testy w USA, Brazylii, Australii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Jakub Dzięgielowski poinformował, że gotowe urządzenia mają około 15 centymetrów wysokości i są zakopywane w ziemi. Jedna z tych minielektrowni generuje rocznie tyle energii, że zastępuje dziesięć baterii AA, co wystarcza do zasilania małych czujników szeroko stosowanych w rolnictwie. W laboratorium stworzo już nową generację Bactery – około sześciokrotnie mocniejszą. Celem jest generowanie około czterech watów na metr sześcienny gleby. Jednostkowa cena urządzenia to około 29 euro (około 130 zł).
Obecnie czujniki wilgotności gleby, stacje pogodowe czy zawory muszą być zasilane kablem, regularnie ładowane bateriami lub wyposażone w panele słoneczne.Bactery ma także szansę zmniejszyć ilość wydatków związanych z konserwacją tych urządzeń.












