
Szef polskiego BBN Bartosz Grodecki mocno skrytykował szefa gabinetu prezydenta Ukrainy. Budanow stwierdził wcześniej, że relacje Warszawy i Kijowa mogą wkrótce wejść w najtrudniejszą fazę, a Ukraina „nie zamierza przyjmować żadnych ultimatów”. Szef BBN odniósł się do tych słów podczas rozmowy z dziennikarzami w Ankarze.
Napięte relacje Polska-Ukraina. Szef BBN zabrał głos
Bartosz Grodecki przypomniał, że w czerwcu spotkał się z Budanowem, a rozmowa trwała 90 minut. Jak zaznaczył, ukraiński polityk nie prezentował wtedy tak ostrego stanowiska. – Myślę, że to jest nieodpowiedzialne, niepotrzebne zupełnie z punktu widzenia relacji polsko-ukraińskich. Jeżeli tak minister Budanow twierdzi, to jest w głębokim błędzie – powiedział szef BBN.
Grodecki dodał, że „nie ma możliwości i nie ma zgody strony polskiej na budowanie tych relacji na banderyzmie”. – Jeżeli Ukraina nie ma innych bohaterów i chce na tym budować swój mit, to robi po prostu strategiczny błąd. Taka jest nasza opinia. Zostało to Budanowowi przekazane, wie to też prezydent Zełenski – mówił.
Spór o UPA i decyzję Zełenskiego
Napięcia między Warszawą a Kijowem wzrosły po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy „bohaterów UPA”. W Polsce spotkało się to z ostrą krytyką. Negatywnie wypowiadali się na ten temat m.in. premier Donald Tusk, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz polska dyplomacja.
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Ukraiński prezydent odesłał odznaczenie do Warszawy kurierem. Z polskich odznaczeń zrezygnowali też byli prezydenci Ukrainy, a inne ordery zwrócili m.in. Kyryło Budanow i szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha. Wkrótce po tych wydarzeniach ukraińskie ordery zwróciła także część polskich polityków.
Ukraińcy eskalują napięcie? Grodecki reaguje
Szef BBN ocenił, że słowa Budanowa nie pomagają w obniżeniu napięcia. Według niego wypowiedź ukraińskiego polityka sugeruje próbę przeniesienia odpowiedzialności za kryzys na Polskę.
Grodecki podkreślił, że jeśli Budanow chce eskalować spór, to on sam widzi źródła napięcia „raczej po stronie Ukraińców”. W tle pozostaje także przyjęta przez ukraiński parlament ustawa o Panteonie Narodowym. W szczególny sposób mają zostać uhonorowani Ukraińcy, którzy odegrali ważną rolę w historii. Chociaż lista nazwisk nie jest jeszcze znana, to pojawiły się spekulacje, że może wśród nich być Stepan Bandera.













