
Prezydent ujawnił, że spotkanie z Wołodymyrem Zełenskim trwało około godziny.
– Nie przystępowaliśmy [do spotkania] też z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać. Dla mnie kwestie Ukraińskiej Powstańczej Armii, symboli UPA nie są negocjowalne – mówił Nawrocki. – W obliczu tego, że ta kwestia jest dla Polaków tak ważna i liczmy na zrozumienie, że flaga banderowska ogranicza ambicje europejskie Ukrainy.
Zdaniem prezydenta napięcia w relacjach Polski z Ukraina, których „było ostatnio dużo, nie zmieniają tego, że „głównym zagrożeniem pozostaje Federacja Rosyjska”.
– W tym samym kierunku patrzymy, jeśli chodzi o zagrożenia dla naszej niepodległości – to się nie zmienia.
Karol Nawrocki mówił również o spotkaniach z innymi przywódcami państw. „Najwięcej czasu”, jak sam powiedział, spędził z premierem Kanady Markiem Carneyem. Rozmawiał również „krótko” z Donaldem Trumpem, prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem i innymi przywódcami państw.
Nawrocki: Współpraca w ramach NATO jest na bardzo dobrym poziomie
Prezydent podkreślił, że wyjeżdża z Ankary z przekonaniem, że „Sojusz jest gotowy do tego, aby reagować na sytuację międzynarodową” – To wynikało ze wszystkich przemów – zaznaczył.
– To, czego oczekiwała Polska, zostało wypełnione. Sojusz jest silny, zdeterminowany i gotowy do tego, aby bronić wartości, w imię których powstał – podkreślił prezydent.
Jak powiedział Nawrocki, „nie pozostały żadne wątpliwości” co do zgodnego wskazania przez państwa Sojuszu Rosji jako głównego zagrożenia dla NATO.
– Przyjeżdżaliśmy z przekonaniem, że więź transatlantycka powinna zostać potwierdzona. I wyjeżdżamy z przekonaniem, że jest ona na bardzo dobrym poziomie. Ta siła NATO oparta o współpracę Europy ze Stanami Zjednoczonymi wybrzmiewa po dzisiejszym szczycie w Ankarze – mówił zwierzchnik polskich sił zbrojnych.
Prezydent: Nie wyczuwa się buntu przeciw USA w NATO
Karol Nawrocki został zapytany o nastroje wewnątrz NATO i stosunek do amerykańskiego przywództwa.
– Nie wyczuwa się buntu w Sojuszu – odpowiedział prezydent.
– Polityka Donalda Trumpa, polityka większej odpowiedzialności Europy, przynosi efekty. Są państwa, które zwielokrotniły wydatki [na obronność]. (…) Z wielką satysfakcją odebrałem wielką mobilizację sojuszników. To efekt prośby Donalda Trumpa – przekonywał prezydent Polski.
O rozmowie z prezydentem RP o napięciach między Polską a Ukrainą poinformował prezydent Czech Petr Pavel.
– W naszym interesie nie leży zaostrzanie stosunków między sojusznikami a Ukrainą – powiedział Pavel cytowany przez PAP.













