
Po środowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej (RPP) o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) odniósł się do aktualnej sytuacji gospodarczej i możliwych scenariuszy na kolejne miesiące.
Prof. Adam Glapiński przekonywał, że obecny poziom stóp procentowych był właściwy, a inflacja wróciła do celu NBP. Jednocześnie nie wykluczył, że do końca roku może dojść do kolejnej obniżki stóp procentowych.
Inflacja wróciła do celu NBP
Podczas czwartkowej konferencji prasowej Adam Glapiński podkreślił, że czerwcowy spadek inflacji do 2,5 proc. potwierdza słuszność dotychczasowej polityki pieniężnej prowadzonej przez bank centralny.
– Inflacja w Polsce spadła w czerwcu do 2,5 proc., czyli znalazła się dokładnie w celu NBP. To najlepszy dowód na to, że poziom stóp NBP był i jest całkowicie słuszny – stwierdził prezes.
Szef banku centralnego zwrócił uwagę, że obecnie inflacja w Polsce jest niższa niż zarówno w strefie euro, jak i w Stanach Zjednoczonych. Odniósł się również do sytuacji geopolitycznej i jej wpływu na gospodarkę.
– Sytuacja jest zmienna, ale wiele wskazuje na to, że skala szoku podażowego wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie jest o wiele mniejsza, niż można było się obawiać. Polsce obecnie nie grozi istotny wzrost inflacji, taki jak miał miejsce podczas kryzysu energetycznego w 2022 roku – powiedział.
Ceny mogą jeszcze wzrosnąć
Prezes NBP zaznaczył jednak, że w najbliższych miesiącach inflacja może ponownie lekko wzrosnąć. Ma to być związane m.in. z wygaszeniem programu CPN. Jak podkreślił, zgodnie z obecnymi prognozami wzrost cen nie powinien jednak przekroczyć górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego.
Na tempo inflacji w kolejnych kwartałach – jak wskazał Glapiński – wpływać będą przede wszystkim:
-
ceny surowców energetycznych, -
kondycja krajowej gospodarki, -
sytuacja na rynku pracy, -
polityka fiskalna rządu.
Co dalej ze stopami procentowymi?
Najwięcej uwagi wzbudziły jednak słowa prezesa NBP dotyczące przyszłych decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Adam Glapiński określił członków RPP mianem „ostrożnych gołębi”, siebie zaś nazwał „mniej ostrożnym gołębiem”.
– Jeśli o mnie chodzi, to obniżka stóp do końca roku jest prawdopodobna, ale ja mam tylko jeden głos w Radzie. Co zdecydują pozostali członkowie – trudno mi powiedzieć – powiedział.
Dodał również, że nie prowadził z pozostałymi członkami Rady rozmów na temat ewentualnej skali przyszłych obniżek.
– Nie pytałem członków Rady o to, ale być może jestem jedynym członkiem Rady, który bierze pod uwagę obniżkę w tym roku o 25 punktów bazowych – zdradził Glapiński.
Na razie stopy procentowe pozostają bez zmian. Po lipcowym posiedzeniu RPP stopa referencyjna NBP nadal wynosi 3,75 proc., stopa lombardowa 4,25 proc., stopa depozytowa 3,25 proc., stopa redyskontowa weksli 3,80 proc., a stopa dyskontowa weksli 3,85 proc. Ostateczny kierunek polityki pieniężnej w kolejnych miesiącach będzie zależał przede wszystkim od inflacji oraz sytuacji gospodarczej.













