
Waldemar Żurek podczas wtorkowej (14 lipca) konferencji prasowej poinformował, że w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się policja i prokurator Andrzej Piaseczny, który jest członkiem zespołu powołanego do prowadzenia śledztw dotyczących skutków orzekania neosędziów w najważniejszych instytucjach takich jak TK, Sąd Najwyższy czy Krajowa Rada Sądownictwa.
Policja w Trybunale Konstytucyjnym
Zdaniem ministra sprawiedliwości powodem interwencji były próby uniemożliwienia nowowybranym sędziom uczestnictwa w zgromadzeniu, które zwołał prezes TK Bogdan Święczkowski. Wyborcza.pl dowiedziała się, że spotkanie to miało odbyć się w innej lokalizacji, a konkretnie w pobliżu gabinetu prezesa, a nie – jak zazwyczaj – na parterze. W dodatku planowano rozpocząć je o godzinie 16:00, kiedy – co do zasady – nie można przebywać już w budynku.
– Zrobiliśmy krok milowy w kierunku odbudowy Trybunału Konstytucyjnego. Mamy wybranych sędziów. Jeszcze pan Święczkowski – który nie trzyma się żadnych zasad i nie przestrzega prawa – próbuje blokować wejście tych osób, ale myślę, że to jest kwestia tygodni, kiedy zobaczymy, że Trybunał zaczyna normalnie działać – zapewnił szef resortu.
Wyborcza.pl ustaliła, że – pomimo zmian organizacyjnych – sędziowie Marcin Dziurda i Krystian Markiewicz zjawili się w TK, ale nie zostali wpuszczeni. „Nowi sędziowie próbowali się dowiedzieć, dlaczego interweniowali u prezesa, ale usłyszeli, że to efekt tego, że te dwie osoby nie chciały opuścić sali podczas poprzedniego zgromadzenia” – poinformowała dziennikarka Wyborczej.pl Ewa Ivanova. Ostatnim razem Święczkowski uznał, że ich obecność stanowi „bezprawne wtargnięcie”.
– Zasłonięto nam wejście i dwie osoby mogły wejść, a my z panem sędzią Dziurdą zostaliśmy na zewnątrz – powiedział sędzia Krystian Markiewicz w TVN24. Osobami, które weszły, byli Maciej Taborowski i Anna Korwin-Piotrowska.
Do środka dostała się również Magdalena Bentkowska, która wraz z innymi sędziami poruszyła podczas posiedzenia dwa tematy. – Podnieśliśmy nieprawidłowość samego zwołania posiedzenia z uwagi na to, że nie zostały zaproszone wszystkie osoby, które są uprawnione do uczestniczenia – powiedziała w TVN24.
– Podnieśliśmy również, że w składzie tego posiedzenia zasiadają osoby nieuprawnione – co do których wyraziły się trybunał europejski i TSUE – w zakresie nieprawidłowych składów, w których oni orzekali, co przekładało się na nieprawidłowość postępowań i orzeczeń – powiedziała sędzia.
Sędziowie, którzy nie zostali zaprzysiężeni przez prezydenta Nawrockiego, a weszli do budynku, nie mogli jednak głosować. – Podpisaliśmy przy wejściu listę sędziów uprawnionych do uczestniczenia w zgromadzeniu ogólnym. Taką listę nam wyłożono i taką listę podpisaliśmy, po czym w środku dowiedzieliśmy się, że jednak głosować nie możemy – powiedział Maciej Taborowski w TVN24.
Ostatecznie sędziowie w obliczu braku konsensusu opuścili salę. Ostatecznie obrady zostały zerwane. Z kolei, ci, którzy nie weszli, wezwali policję.
Trwa śledztwo. „W ten sposób całkowicie zaburza się pracę TK”
Sędziowie wcześniej skierowali w tej sprawie pismo do prokuratury. – Śledztwo zostało uruchomione przez legalnie wybranych sędziów ich pismem skierowanym do prokuratury, że uniemożliwia się im pracę, do której są wybrani i w ten sposób całkowicie zaburza się pracę TK, więc prokuratura wszczęła to postępowanie. Są przesłuchiwane osoby. Jest zbierany materiał dowodowy i będziemy pewnie w najbliższym czasie widzieć jakieś wnioski ze strony prokuratury – powiedział we wtorek minister Żurek.
Konsekwencje problemów ze zgromadzeniem
Warto zaznaczyć, że zgromadzenie musi przyjąć sprawozdanie za 2025 r. i zaopiniować projekt budżetu na 2027 r. Sędzia Korwin Piotrkowska podkreśliła w TVN24, że jeśli zgromadzenie nie podejmie uchwały o budżecie, „to nie będzie podstawy włączyć tego budżetu do ustawy budżetowej”. – Tak naprawdę Trybunał nie będzie miał środków na funkcjonowanie – powiedziała sędzia.
– Istnieje uzasadnione podejrzenie, że nawet jeżeli doszłoby do głosowania nad projektem budżetu TK w takim składzie, minister finansów nie zaakceptowałby tego z uwagi na wadliwość tego składu – wskazała sędzia Bentkowska w TVN24.
Święczkowski wyjaśnia
PAP podała, że do wtorkowych wydarzeń w siedzibie TK odniósł się w rozmowie TV Republiką prezes TK Bogdan Święczkowski. Powiedział, że na wniosek sędziów Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka zaprosił na Zgromadzenie „jako gości dwie osoby wybrane na stanowisko sędziów”. Zaznaczył, że nie zaprosił Krystiana Markiewicza oraz Marcina Dziurdy, ponieważ „na poprzedniej próbie odbycia Zgromadzenia Ogólnego dostali się na salę obrad bez jego zgody; można to nazwać nawet wtargnięciem”
Zdaniem Święczkowskiego wtorkowe zdarzenia były próbą „zamachu na konstytucyjny organ państwa, jakim jest Trybunał Konstytucyjny”.
Nowi sędziowie TK
Sejm 13 marca wybrał sześcioro sędziów TK: Magdalenę Bentkowską, Marcina Dziurdę, Krystiana Markiewicza, Annę Korwin-Piotrowską, Macieja Taborowskiego i Dariusza Szostka. Prezydent Karol Nawrocki 1 kwietnia odebrał ślubowania tylko od dwojga z nich: Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Dziewięć dni później wszyscy sędziowie złożyli ślubowania w Sejmie, bez udziału prezydenta. Posłowie 11 czerwca wskazali kolejnego sędziego, którym jest Sławomir Patyra. Nadal czeka on jednak na ślubowanie.












