
-
Pięcioro radnych z Piaseczna wystąpiło do burmistrza o informacje dotyczące możliwości uprzywilejowanego dostępu do świadczeń w miejskiej przychodni przez część radnych KO.
-
Wirtualna Polska opisała wcześniej nieprawidłowości w miejskim ośrodku zdrowia, polegające na omijaniu oficjalnej kolejki przez wybranych radnych oraz osoby pozostające w relacjach z kierownictwem placówki.
-
Po medialnych doniesieniach Narodowy Fundusz Zdrowia rozpoczął kontrolę w Miejskim Centrum Medycznym w Piasecznie w celu ustalenia, czy wszyscy pacjenci mieli równy dostęp do świadczeń.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według ustaleń Wirtualnej Polski w Miejskim Centrum Medycznym w Piasecznie dochodziło do nieprawidłowości związanych z omijaniem kolejki przez część radnych.
„Jak twierdzą pracownicy przychodni, obok oficjalnego systemu zapisów, w latach 2024-2025 funkcjonować miał w niej również nieformalny kanał dostępu do lekarzy. Korzystać z niego miała grupa lokalnych polityków Koalicji Obywatelskiej, która sprawuje władzę w Piasecznie. Politycy KO znajdują się również w radzie społecznej przychodni” – podała WP.
Piaseczno. Radni oczekują informacji ws. miejscowej przychodni
Jak opisał portal, wśród osób korzystających z nieformalnych kanałów kontaktu z personelem ośrodka mieli znajdować się m.in. przewodnicząca Rady Miejskiej w Piasecznie Katarzyna Wypych, przewodniczący Rady Powiatu Piaseczyńskiego Krzysztof Kasprzycki oraz radny miejski Piotr Sędziak. Wszyscy troje w oświadczeniach dla portalu zaprzeczyli zarzutom.
Tymczasem radna Joanna Otręba w rozmowie z Wirtualną Polską wyznała, że według jej informacji „jest więcej osób pozostających w zażyłości z kierownictwem przychodni”. – Sama otrzymałam anonimowe zgłoszenie, z którego wynika, że z uprzywilejowanego dostępu mogła korzystać jeszcze jedna osoba, pozostająca w bliskich relacjach z kierownictwem przychodni – powiedziała.
Otręba wspólnie z grupą radnych (według WP podpisali się również Jan Kurzępa, Michał Mierzwa, Maciej Dłużniewski i Wojciech Ołdakowski) złożyli do burmistrza oficjalne zapytanie w sprawie nieformalnego dostępu części radnych KO do świadczeń w miejskiej przychodni.
Radni domagają się ujawnienia liczby wizyt i osób, które mogły korzystać z uprzywilejowanego dostępu. Otręba podkreśliła, że „pytania obejmują nie tylko radnych, ale również kierownictwo urzędu”.
Piaseczno. Kontrola NFZ w przychodni po doniesieniach mediów
Według opisanej przez Wirtualną Polskę relacji sygnalisty kilkoro radnych KO miało m.in. korzystać z pomocy w uzyskaniu skierowań do specjalistów w trybie „na cito„, uzyskiwać recepty załatwiane przez SMS, a także przechodzić badania poza kolejnością.
„Według rozmówców WP politycy kontaktowali się bezpośrednio z kierownictwem placówki. Była pracowniczka rejestracji potwierdziła, iż radnych i osoby publiczne kazano zapisywać bez kolejki” – czytamy.
Paweł Florek, dyrektor komunikacji Narodowego Funduszu Zdrowia, przekazał portalowi, że NFZ rozpoczął we wtorek doraźną kontrolę w MCM w Piasecznie po doniesieniach medialnych. Kontrola polega na sprawdzeniu, czy w latach 2024-2025 pacjenci mogli liczyć na równy dostęp do lekarza pierwszego kontaktu.
O sytuację w ochronie zdrowia był pytany we wtorek premier Donald Tusk. – Nie ma tygodnia bez informacji, że gdzieś w Polsce takie rzeczy się dzieją. Kiedy to dotyczy radnych czy polityków mojej partii, odczuwam coś na kształt mdłości. Tak nie może być. Będę starał się wytrzebić tego typu zwyczaje z całą mocą – zapewnił podczas konferencji w Paryżu.
-
Afera w Szpitalu Południowym. Nowe informacje z prokuratury, burza w sieci
-
Nowe doniesienia o śmierci pacjenta w Szpitalu Południowym. Są nagrania











