-
Białoruski sąd uznał działalność fundacji „Okno na wschód” za przejaw ekstremizmu, co może mieć wpływ na bezpieczeństwo wspieranych przez nią osób próbujących powrotu na Białoruś.
-
Za materiały ekstremistyczne uznano konta w mediach społecznościowych oraz logotyp organizacji. Prezes fundacji potwierdził Interii, że wśród podopiecznych są osoby represjonowane przez reżim Łukaszenki.
-
Zarząd fundacji zaleca podopiecznym zrezygnowanie z obserwowania profili organizacji w mediach społecznościowych na czas pobytu na Białorusi ze względów bezpieczeństwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Białostocka fundacja „Okno na wschód” od 17 lat pomaga trafiającym do Polski migrantom z Europy Wschodniej, wspiera podlaskie inicjatywy społeczne i pomaga bezrobotnym. Decyzją Sądu Rejonowego w Grodnie konta w mediach społecznościowych oraz logotyp organizacji zostały na Białorusi uznane za „materiały ekstremistyczne”.
„Nie zgadzamy się z tą decyzją. Traktujemy ją jako element działań wymierzonych w niezależne polskie organizacje społeczne oraz inicjatywy wspierające prawa człowieka i osoby potrzebujące pomocy” – podała fundacja w oświadczeniu.
„Od początku naszej działalności pomagamy ludziom znajdującym się w trudnej sytuacji, wspieramy osoby, które wybrały Polskę jako miejsce do życia. Nasza działalność jest prowadzona zgodnie z obowiązującym prawem polskim i unijnym, w sposób przejrzysty i zgodny z wartościami, które od lat przyświecają naszej misji” – przekazała organizacja.
Polska fundacja uznana przez Mińsk za ekstremistyczną
Jak powiedział Interii prezes fundacji Paweł Mickiewicz, sąd nie wydał uzasadnienia swojej decyzji, ale stoi za nią pomoc udzielona osobom, które na Białorusi były ofiarami represji.
Mickiewicz zadeklarował, że fundacja ma zamiar kontynuować pomoc Białorusinom szukającym schronienia w Polsce, jednak decyzja grodzieńskiego sądu ma swoje konsekwencje, które rzutują na bezpieczeństwo podopiecznych.
Jeśli białoruskie służby podczas przeglądania zwartości telefonu danej osoby zobaczą, że wśród polubionych stron w mediach społecznościowych znalazły się te należące do fundacji, to właściciel telefonu może zostać automatycznie oskarżony o szerzenie materiałów ekstremistycznych.
– Podopieczni fundacji, którzy mają zamiar wrócić na Białoruś są instruowani, żeby zrezygnować z obserwowania naszych profili w mediach społecznościowych – powiedział Paweł Mickiewicz.
Represje za śledzenie fundacji „Okno na wschód” w internecie
Fundacja w związku z decyzją białoruskiego sądu wystosowała także apel w internecie, podkreślając, że na szali leży bezpieczeństwo osób, które otrzymały lub mogą otrzymać pomoc w przyszłości.
„Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności do osób przebywających na Białorusi oraz planujących wyjazd do tego kraju. Ze względów bezpieczeństwa rekomendujemy, aby na czas pobytu na Białorusi zrezygnowały z obserwowania naszych profili w mediach społecznościowych i nie udostępniały publikowanych przez nas materiałów” – podała fundacja „Okno na wschód”.
„Nie chcemy, aby ktokolwiek poniósł jakiekolwiek konsekwencje tylko dlatego, że obserwuje organizację pomagającą ludziom. Jest nam przykro, że musimy przekazywać taką wiadomość. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że działalność społeczna i wsparcie drugiego człowieka mogą zostać uznane za przejaw ekstremizmu” – przekazała organizacja.
-
Łukaszenka zwrócił się do białoruskich żołnierzy. Chodzi o wojnę w Ukrainie
-
Zaginięcie aktywistki na Podlasiu. Policja apeluje o pomoc













