-
Zwierzę o wyglądzie podobnym do kota, znalezione w Wyoming i nazwane Tetonius homunculus, nie jest spokrewnione z kotowatymi, lecz należy do wymarłej gałęzi naczelnych.
-
Tetonius był przedstawicielem rodziny Omomyidae, wczesnych przodków naczelnych, a skamieniałości wskazują, że te zwierzęta miały duże oczy, okrągłe głowy i kocie pyszczki, co pomagało im polować nocą.
-
W piaskowcu Tim’s Confession w Great Divide Basin odkryto szczątki trzech gatunków omomyidów, co potwierdza współwystępowanie różnych wczesnych naczelnych na terenie Ameryki Północnej 55 milionów lat temu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
„To zwierzę należące do rodziny Omomyidae, czyli bardzo wczesnych, jednych z najwcześniejszych przodków naczelnych, znajdującej się blisko pnia drzewa genealogicznego tej grupy. Z jednej gałęzi wyrosły lemury, z drugiej – małpy i ludzie” – wyjaśnia Parker Rhinehart z Instytutu Różnorodności Biologicznej i Muzeum Historii Naturalnej na Uniwersytecie w Kansas.
To zatem przodek m.in. człowieka sprzed – bagatela – 55 mln lat i to przodek podobny do… kota. A może raczej do niektórych lemurów, takich jak mikruskii inne lemurkowate.
Naczelne zaczęły się rozwijać po wymarciu dinozaurów
Omomyidae to rodzina czelnych stanowiąca ważny element naszej wiedzy o ewolucji lemurów, małp czy człowieka. Przedstawiciele Omomyidae i Adapidae pojawili się nagle na początku eocenu (56 mln lat temu) w Ameryce Północnej, Europie i Azji i są najwcześniejszymi znanymi naczelnymi żyjącymi po wymarciu dinozaurów i końcu mezozoiku, w trakcie to której przodkowie naczelnych już się rozwijali. To z nich wyrasta ewolucyjny pień, z którego powstały kolejne gałęzie rozwojowe naczelnych.
Skamieniałości pokazują, że ta wymarła bezpotomnie grupa naczelnych obejmowała zwierzęta nieduże, podobne do lemurów, mikrusków, także do wyraków. Miały okrągłe głowy, wielkie oczy stanowiące przystosowanie do polowania za pomocą wzroku także pod osłoną nocy i kocie pyszczki.
Ssaki te musiały być zwinnymi mieszkańcami koron drzew, na pewno doskonale skakały. Tak dobrze jak współczesne wyraki z Azji, czyli wręcz genialnie. Miały chwytne dłonie i stopy z palcami zakończonymi paznokciami zamiast pazurów, chociaż dysponowały pazurami toaletowymi do pielęgnacji sierści jak współczesne lemury.
Omomyidy pojawiły się 56 mln lat temu na półkuli północnej, były bez wątpienia naczelnymi i to świetnie przystosowanymi do życia w eocenie, a jednak dość szybko i zagadkowo wymarły. Gałąź ewolucyjna została ucięta.
Kamieniołom w USA pokazał wczesną historię naczelnych
Były liczne, o czym świadczy znalezisko z Wyoming w Stanach Zjednoczonych. Dotyczą gatunku zwanego Tetonius varleyorum. To zwierzę wręcz fascynujące, bowiem miało bardzo koci pysk, mocno skrócony i ogromne oczodoły. Ich proporcje są tak duże, że przywodzą na myśl już nawet nie kota, a właśnie wyraki.
Tetonius musiał być dobrym nocnym łowcą (zapewne bezkręgowców), który dzięki wielkim oczom widział świetnie w słabym świetle. Jego taktyka łowiecka mogła być połączeniem polowania wyraków, lemurów i kotów.

W jednym tylko w piaskowcu zwanym Tim’s Confession w Great Divide Basin w stanie Wyoming znaleziono już prawie tysiąc fragmentów kości wielu ssaków eocenu. Są wśród nich prymitywne naczelne Tetonius varleyorum.
Jak czytamy na łamach „Journal of Human Evolution”, znajdują się tam szczątki trzech gatunków omomyidów – obok znanych wcześniej Arapahovius gazini i Anemorhysis savagei, doszedł nowy gatunek z rodzaju Tetonius. Do tej pory nigdy nie znaleziono ich razem, tymczasem okazuje się, że różne gatunki wczesnych naczelnych występowały w tym samym czasie na obszarach Ameryki Północnej.
I to właśnie wtedy, przed 55 mln lat, kształtowała się ewolucja nocnych, nadrzewnych, świetnie widzących po zmroku i doskonale skaczących zwierząt, z których później wyłoniły się lemury, małpy i człowiek.















