Straż graniczna zatrzymała 15 osób w ubraniach zabrudzonych piaskiem podczas nocnej operacji niedaleko Dyneburga. Według służb podziemne przejście znajdowało się około 10 metrów od ogrodzenia granicznego.

Szef łotewskiego MSW Janis Dombrava polecił przeprowadzenie rozpoznania terenu wzdłuż granicy w celu ustalenia, czy istnieją tam inne tunele lub przejścia. Dotychczas migranci przedostawali się na terytorium Łotwy, wykorzystując luki lub nieszczelności w barierze granicznej bądź przeskakując przez tę barierę.

Zobacz wideo Drony to początek, a Rosjanie mogą dalej testować nasze granice

– Będziemy kontynuować działania. Mamy nadzieję, że uda nam się całkowicie powstrzymać napływ nielegalnej migracji z Białorusi – powiedział minister na konferencji prasowej.

Rząd poinformował jednocześnie o rozpoczęciu operacji „Wilkołak”, mającej na celu zwalczanie tego zjawiska, stanowiącego zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.

– Straż graniczna zostanie wsparta przez wojsko, a do nadzoru zaangażowana zostanie również większa liczba dronów, śmigłowców oraz samolotów – zapowiedział premier Andris Kulbergs.

– Konieczny jest pełny nadzór za pomocą dronów przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu – dodał, podkreślając, że odkąd trwa pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę, granica łotewska jest wykorzystywana jako element wojny hybrydowej, prowadzonej przez Białoruś i wymierzonej w infrastrukturę na Łotwie.

9,5 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy łotewsko-białoruskiej w 2026 roku

W ostatnich tygodniach władze w Rydze informowały o nasilającej się presji migracyjnej, sterowanej przez reżim w Mińsku. Na początku sierpnia wstrzymały ruch na ostatnim czynnym drogowym przejściu granicznym na granicy z Białorusią, Paternieki-Grigorowszczyna.

Od początku tego roku łotewscy funkcjonariusze udaremnili ponad 9,5 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy łotewsko-białoruskiej. W 2025 r. odnotowano około 12 tys. takich przypadków.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni także w Estonii zatrzymano ponad 80 migrantów, głównie pochodzenia afrykańskiego, którzy najprawdopodobniej w nielegalny sposób przedostali się przez granicę białorusko-łotewską.

Źródło: PAP

Redagował Jan Latała

Udział