Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa stwierdził, że okres jednego miesiąca będzie wystarczający dla ukończenia postępowania przygotowawczego. Chodzi m.in. o przeprowadzenie badań sądowo-psychiatrycznych i seksuologicznych.
– Sąd stwierdził, że jedynie obawa tzw. matactwa, czyli utrudniania postępowania w niniejszej sprawie stała się tą przesłanką szczególną, dla której sąd stwierdził, że to tymczasowe aresztowanie należy utrzymać w mocy – poinformował sędzia Michał Kusiak.
Jak dodał, istnieje również przesłanka wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia czynów zarzuconych podejrzanemu, ale jest to przesłanka ogólna.
Sprawa youtubera Stuu. Usłyszał zarzuty
Wcześniej youtuber usłyszał zarzuty dotyczące rozpijania małoletnich i innych czynności seksualnych na szkodę osób poniżej 15. roku życia. 34-latek nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu do 12 lat więzienia.
– Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanym mu czynów, odmówił składania wyjaśnień, zakomunikował, że złoży wyjaśnienia po zapoznaniu się całością materiału dowodowego. Odpowiadał natomiast na pytania obrońców, przy czym pytania te nie dotyczyły zarzucanych mu czynów, ale okoliczności bardziej formalnych mających związek z ewentualnym dalszym stosowaniem aresztowania – powiedział w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba
Pandora Gate. Afera wokół twórców internetowych
Stuu został przesłuchany w związku aferą znaną jako Pandora Gate, która wybuchła w 2023 r. po publikacji materiałów ujawniających, że niektórzy polscy twórcy internetowi utrzymywali niewłaściwe kontakty z małoletnimi.
Stuart K.-B. przebywał w Wielkiej Brytanii, dlatego jego sprowadzenie do Polski wymagało przeprowadzenia procedury ekstradycyjnej. W połowie lipca brytyjski sąd odrzucił apelację i zdecydował, że mężczyzna może zostać wydany polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. 14 sierpnia 34-latek został przetransportowany do Warszawy, a następnie trafił do aresztu.
Wkrótce więcej informacji.













