Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Tomasz Waszczuk poinformował, że według opinii biegłego kierowca jechał z prędkością około 70 km/h, na odcinku z ograniczeniem do 30 km/h. Dodał także, że przesłuchiwany nie przyznał się do winy.
Czynności z udziałem B. przeprowadzono w Prokuraturze Rejonowej Kraków-Podgórze.
Kierowca podczas przesłuchania wyjaśnił, że przyczyną utraty panowania nad samochodem była nierówna nawierzchnia drogi. – Chciał wyprowadzić pojazd z poślizgu, co mu się nie udało. Samochód obrócił się i uderzył w pieszych – mówił rzecznik.
– Prokurator po przesłuchaniu podejrzanego w obecności obrońcy zdecydował o wystąpieniu do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy – podkreślił prok. Waszczuk.
Tragiczny wypadek w Krakowie. Konferencja Prokuratury
Rzecznik krakowskiej Prokuratury Okręgowej wskazał także, że w organizmie kierowcy nie stwierdzono alkoholu, ani innych substancji. Podkreślił jednak, że nadal trwają badania pobranych próbek krwi i dopiero one dadzą pełną odpowiedź.
– Podejrzany nie był karany za przestępstwa, był karany za wykroczenia, jednak nie były one związane z przekroczeniem prędkości – wskazał prok. Waszczuk dodając, że wykroczenia dotyczyły zakazu parkowania.
Zapytany o doniesienia, które wskazywały na dokonanie modyfikacji zwiększających moc silnika, rzecznik odpowiedział, że wszystko to określi biegły z zakresu rekonstrukcji, który przeprowadzi szczegółowe badania pojazdu.
Pasażerowie samochodu zostali przesłuchani w charakterze świadka, jednak ze względu na wczesny etap śledztwa prok. Waszczuk nie przekazał co zeznali. Podkreślił jednak, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż udzielili oni pomocy poszkodowanym.
Więcej informacji wkrótce.
Hubert B. usłyszał zarzuty w związku z wypadkiem, do którego doszło w sobotę popołudniu na skrzyżowaniu ulic Solnej i Nadwiślańskiej w Krakowie. Samochód Volkswagen, którym kierował mężczyzna, wjechał na chodnik i uderzył w idących nim pieszych.
W wyniku zdarzenia trzy osoby zostały poszkodowane. Kobiety i mężczyzny w wieku 31 lat, mimo szybko udzielonej pomocy medycznej nie udało się lekarzom uratować. Do szpitala w trafiło ich ośmiomiesięczne dziecko. Obecnie jego stan jest ciężki, ale stabilny.
W momencie wypadku 26-letni mieszkaniec woj. mazowieckiego był trzeźwy. Według wstępnych założeń śledczych mężczyzna jechał zbyt szybko autem, utracił panowanie nad pojazdem i wjechał w pieszych. Kierowca wcześniej nie był karany za złamanie przepisów drogowych. W sumie w samochodzie podróżowały trzy osoby w wieku od 27 do 28 lat.
-
Mężczyzna dwukrotnie potrącił swoje dzieci. Na jaw wychodzą nowe fakty
-
Tragiczny wypadek w Głogowie Małopolskim. Dwie osoby nie żyją














