Wszystko zaczęło się od wpisu Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS opublikował na platformie X fragment wywiadu Mateusza Morawieckiego, podczas którego były premier stwierdził, że kryptowaluty nie powinny być w Polsce zakazane.

„Zdumiewa mnie, jak szybko niektórzy zmieniają maski. O zakazie kryptowalut w Polsce wielokrotnie mówiłem osobiście, co więcej, zainicjowałem złożenie w tej sprawie ustawy. Jeśli chodzi o sceptycyzm Mateusza Morawieckiego wobec tego rynku, to z naszych spotkań jako żywo go sobie nie przypominam. Żeby było jasne: optymizmu też nie” – napisał w piątek (28 sierpnia) Kaczyński. „Kłamstwo ma krótkie nogi” – skomentował rzecznik PiS Rafał Bochenek.

Zobacz wideo „U podstaw afery Zondacrypto leży chciwość” – Kondzińska i Wieliński komentują.

Na odpowiedź Morawieckiego nie trzeba było długo czekać. Opublikował zdjęcie Kaczyńskiego z posłem PiS Michałem Moskalem, którego nazwisko w ostatnim czasie pojawia się w mediach w kontekście spotkania z Przemysławem Kralem z Zondacrypto. „To chyba nie jest dziś Pana największy problem z kryptowalutami, Panie Prezesie” – napisał.

Mariusz Błaszczak do Mateusza Morawieckiego: „Nie idź tą drogą”

„Bez Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego o polityce mógłbyś marzyć, tak jak dziś marzysz o przebiciu 5 proc.” – napisał na X Mariusz Błaszczak. „Pamiętaj – pokój na prawicy to nie puste hasło. Nie idź tą drogą” – dodał.

Wpis Morawieckiego skomentowali także wierni prezesowi: Przemysław Czarnek, Joachim Brudziński, Rafał Bochenek czy Tobiasz Bocheński. „Na prośbę Pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego przekazuję, iż Pan prezes ubolewa nad Pana zachowaniem. Moglibyśmy zaprezentować wiele różnych zdjęć z Pana udziałem, ale my takich metod nie stosujemy… Dobrego wieczoru” – stwierdził Rafał Bochenek.

„Strasznie to słabe Mateusz, niestety wygląda na to, że obrałeś drogę Joanny Kluzik i Pawła Kowala” – dodał Joachim Brudziński.

„Największy problem zdradził i sobie poszedł z Prawa i Sprawiedliwości ku uciesze Tuska” – napisał z kolei Tobiasz Bocheński.

Do dyskusji włączył się także Piotr Müller, członek stowarzyszenia Rozwój Plus utworzonego przez Morawieckiego. „Widać, że te same osoby, które podpowiadały rozbicie PiS, teraz podpowiadają atak na Mateusza Morawieckiego zamiast na Donalda Tuska. Fatalna droga. To służby Tuska pozwoliły na utratę milionów oszczędności przez Polaków. Trzeba to rozliczyć” – podkreślił. 

– Afera Zondacrypto nie pogrzebie prawicy, choć bardzo wielu polityków okaleczy – mówi prof. Tomasz Nałęcz Wyborczej.pl. 

Tomasz Siemoniak: „Wojna Kaczyńskiego z Morawieckim odsłania patologię władzy PiS”

Na wpisy zareagował także minister i koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. „Wojna Kaczyńskiego z Morawieckim odsłania patologię władzy PiS w latach 2015-2023. Malowany premier, chwiejny prezes i rosnąca nienawiść wewnątrz obozu władzy” – napisał.

„Paraliż ich rządu doprowadził do wyścigu aferzystów: Fundusz Sprawiedliwości, RARS i dziesiątki innych afer. Potwierdza ten schemat sprawa Zondacrypto. Brak regulacji, umarzanie spraw. Potem wyścigi posłów PiS po kasę na Ibizę i przelewy na fundację Ziobry. Prezes PKOl popierany przez PiS w areszcie. Na koniec wzajemne oskarżenia i udawanie, że nikt nic nie wie. PiS rozpada się przez pieniądze, nie ma tym żadnych idei!” – czytamy we wpisie opublikowanym na X.

Media o spotkaniu Moskala z Kralem. Poseł PiS komentuje

Przypomnijmy, że według ustaleń TVN i Wirtualnej Polski w sierpniu ubiegłego roku poseł PiS Michał Moskal spotkał się z Przemysławem Kralem, szefem giełdy kryptowalut Zondacrypto. Do rozmowy, jak informują dziennikarze, doszło na hiszpańskiej Ibizie. Miał w niej uczestniczyć także były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński, który miał współpracować z Kralem. 

Jak informują dziennikarze, trzy tygodnie po spotkaniu Moskal miał skierować do Komisji Nadzoru Finansowego pismo w obronie „blisko dwóch tysięcy polskich przedsiębiorców” działających w branży kryptowalut. Jak zauważają, kilka tygodni później PiS złożyło kilkanaście poprawek do ustawy o kryptowalutach, łagodzących jej zapisy. Moskal zaznacza, że nie był ich autorem. We wrześniu sam pisał jednak na portalu X: „z (Januszem Kowalskim) zgłaszamy poprawki, które mają ucywilizować ten projekt”. 

Według Michała Moskala spotkanie z Kralem dotyczyło ewentualnej współpracy z Fundacją Obserwatorium Rozwoju Gospodarki i Demokracji (Moskal jest szefem jej rady programowej) „w obszarze nowych technologii i fintechu, w związku z planowaną konferencją”. „Z Kralem rozmawiałem raz – tak samo jak z dziesiątkami innych przedsiębiorców. Ani ja, ani żaden z moich współpracowników, ani żadna z organizacji społecznych, w których działam, nigdy nie podjęli z nim ani z podmiotami z nim związanymi żadnej współpracy. Nie przyjęliśmy od nich ani złotówki. Każdy kto będzie próbował insynuować cokolwiek innego spotka się z twardą odpowiedzią na drodze sądowej” – zaznaczył poseł PiS, komentując  na X medialne doniesienia. „Wewnętrzne procedury w fundacji, w której, działam wykazały poważne wątpliwości wobec Zondy i dlatego rozmowy zerwaliśmy. Zrobiliśmy to wtedy, gdy państwo pod rządami Tuska spało, a tysiące Polaków ponosiły straty” – dodał. 

Ustawa o kryptowalutach. O co chodzi?

Koalicja rządząca zarzuca Karolowi Nawrockiemu i opozycji, że ta odrzuciła ustawę o kryptowalutach. W piątek (28 sierpnia) premier Donald Tusk zapowiedział, że złoży wniosek o ponowne głosownie nad wetem prezydenta.

– Będziemy to głosowali, bo trzy razy pan prezydent Nawrocki wetował tę ustawę. Odrzucenie tego weta to jest odrzucenie tak naprawdę działań mafijnych z morderstwem w tle. To jest odrzucenie łapownictwa w stosunku do partii politycznych i w stosunku do ludzi – powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w rozmowie z dziennikarzami.

Warto podkreślić, że Zondacrypto działało poprzez BB Trade Estonia OÜ z siedzibą w Tallinnie. Sama giełda podawała, że jej operatorem jest estońska spółka posiadająca estońską licencję FIU. Oznacza to, że działalność spółki podlegała estońskim regulacjom. Spór wokół polskiej ustawy dotyczył natomiast szerszej kwestii nadzoru nad rynkiem w Polsce i wdrożenia unijnych regulacji MiCA.

W kwietniu 2026 roku Kaczyński zadeklarował, że popiera całkowity zakaz kryptowalut. 11 maja PiS złożyło w Sejmie projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Zakłada on uznanie działalności w zakresie kryptoaktywów za „nieuczciwą praktykę rynkową”. Wnioskodawcą projektu jest poseł Zbigniew Kuźmiuk. 

Projekt przewiduje nowy typ przestępstwa polegający na prowadzeniu działalności w zakresie kryptoaktywów. Grozić ma za to od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności, a w przypadku mienia wielkiej wartości – nawet do 10 lat. Proponowane rozwiązania stoją jednak w kontrze do unijnych regulacji MiCA, które dopuszczają legalne funkcjonowanie podmiotów działających na rynku kryptoaktywów. 

Jednocześnie PiS wycofało inny, wcześniejszy projekt o kryptoaktywach, którego inicjatorem był poseł Janusz Kowalski.

W tym samym czasie prezydent Karol Nawrocki złożył własny projekt ustawy. Jego propozycje w dużej mierze opierają się na rozwiązaniach przygotowanych wcześniej przez rząd i zostały przedstawione jako „wyciągnięcie ręki” w stronę gabinetu Donalda Tuska.

Afera Zondacrypto

Prokuratura Regionalna w Katowicach rozpoczęła śledztwo ws. Zondacrypto w kwietniu. Dotyczy ono podejrzenia oszustwa na szkodę klientów i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia śledztwa kwotę strat klientów szacowano na co najmniej 350 milionów złotych.

W czwartek (27 sierpnia) minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał na konferencji prasowej, że trwa proces zabezpieczania środków na poczet przyszłych odszkodowań. – Obecnie to ponad 100 mln zł – poinformował. Dodał, że zbliżona kwota pojawiała się w roszczeniach składanych przez poszkodowanych w prokuraturze.

„Od Wołomina do PKOl. Jak rosła kariera Radosława Piesiewicza” – piszą Agata Kondzińska i Iwona Szpala na Wyborcza.pl. 

Udział