-
Statek pasażerski zatonął u wybrzeży Cypru na krótko po opuszczeniu portu w Kirenii, na pokładzie było 267 osób i potwierdzono co najmniej siedem ofiar śmiertelnych.
-
Służby ratunkowe prowadzą akcję poszukiwawczo-ratunkową, próbując dotrzeć do osób uwięzionych oraz ustalić liczbę rannych, a na miejsce skierowano jednostki straży przybrzeżnej, śmigłowiec i prywatne łodzie.
-
Polskie MSZ potwierdziło, że na liście pasażerów nie było obywateli polskich.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak podają media, do zdarzenia doszło w niedzielę. Statek pasażerski Express miał należeć do firmy Filo Jet.
Statek płynął z Kirenii do tureckiego portu Tasucu. Do wypadku doszło krótko po wypłynięciu z portu.
Gazeta „Kibris” poinformowała, że statek – według niektórych doniesień będący katamaranem – zaczął nabierać wody w odległości około czterech mil od brzegu.
Minister transportu Tureckiej Republiki Cypru Północnego (TRNC) Erhan Arikli poinformował, że na pokładzie statku znajdowało się 267 osób, w tym 259 pasażerów i ośmiu członków załogi.
Premier Cypru Północnego przekazał, że potwierdzono śmierć co najmniej siedmiu osób. Poinformował również, że ratownikom udało się dotrzeć do 172 osób.
Jednocześnie ekipy ratunkowe próbują dotrzeć do 23 osób uwięzionych w promie, który przewrócił się do góry dnem.
Polskie placówki dyplomatyczne z Turcji i Cypru sprawdziły, czy promem podróżowali Polacy. „Z dostępnych na teraz informacji – na liście pasażerów NIE było obywateli polskich” – przekazał dziennikarzom rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór.
Cypr: Służby postawione w stan gotowości. Nie ma pełnych danych o rannych
Na miejsce skierowano jednostki straży przybrzeżnej oraz inne łodzie. W działaniach uczestniczą także śmigłowiec ratowniczy, policja i służby medyczne. Z Kirenii wypłynęły również prywatne jednostki, które mają pomagać w poszukiwaniach i ratowaniu osób znajdujących się w wodzie.
Minister robót publicznych i transportu TRCP Erhan Arikli, którego cytuje turecka telewizja NTV, poinformował, że pasażerowie w stanie krytycznym zostaną natychmiast przewiezieni do szpitali. Dodał, że w chwili wypadku na Morzu Śródziemnym panowały trudne warunki.
W doniesieniach medialnych pojawiły się informacje o osobach rannych. Na tym etapie nie potwierdzono jednak, ile osób mogło odnieść obrażenia ani jaki jest ich stan.
Akcja ratunkowa nadal trwa. Służby prowadzą jednocześnie czynności mające ustalić dokładny przebieg zdarzenia oraz przyczyny wywrócenia się promu.
Pojawiły się również doniesienia, że materiał użyty do budowy statku mógł nie nadawać się do użytku morskiego. Raporty wskazywały również, że statek był stary, a jego konstrukcja z włókna szklanego uległa poważnym uszkodzeniom, które spowodowały szybkie pęknięcie na dwie części.













