Podczas sobotniego spotkania z młodzieżą w Juracie Karol Nawrocki był pytany m.in. o zatrzymanie prezesa PKOl Radosława Piesiewicza i aferę Zondacrypto. Prezydent ocenił, że informacje od służb otrzymuje „wybiórczo”.

– Ja wiem, że wiele informacji niestety ze służb dostaję, z niektórych służb, nie ze wszystkich, to mówię wprost, dostaję wybiórczo. Nie dostaję tych informacji, jeśli ich nie zażądam w sposób zdecydowany, które trafiają do Rady Ministrów – stwierdził Nawrocki.

Zobacz wideo Nawrocki trzykrotnie zawetował regulację rynku krypto

Siemoniak: Najważniejsze informacje trafiają bezpośrednio do prezydenta

W odpowiedzi na te słowa Siemoniak nazwał je „nieprawdą”. „Prezydent i jego urzędnicy otrzymują informacje ze służb specjalnych w ramach oceny wagi i przydatności materiału. Nie ma żadnej „wybiórczości”. Najważniejsze informacje trafiają bezpośrednio do prezydenta, dziesiątki innych do jego ministrów. Nic tu się nie zmieniło od wielu kadencji” – zaznaczył.

Siemoniak dodał także, że nie zna przypadku „zażądania w sposób zdecydowany” jakiejkolwiek informacji od służb specjalnych przez prezydenta. „Owszem raz prezydent poprosił o pogłębioną informację nt. jednej ze spraw z roku 2024, sprzed jego prezydentury. Oczywiście ją otrzymał. Jeśli czegokolwiek jeszcze żądał, to proszę o przykład” – podkreślił minister koordynator służb specjalnych.

Szarlatan nie potrzebuje studiów. Wystarczy mu gęba pełna frazesów, wytnie trochę siana za stodołą, dosypie czegoś z Chin i hulaj dusza. Na to wyraża zgodę prezydent nie podpisując lex szarlatan – ocenia prof. Cezary Szczylik, onkolog, w rozmowie z Mikołajem Woźniakiem na Wyborcza.pl

„ABW przedstawiła informacje najważniejszym osobom o Zondacrypto”

Zdaniem Siemoniaka to właśnie Nawrocki swoimi wetami uniemożliwia jakąkolwiek kontrolę rynku kryptowalut w Polsce. Miałaby sprawować ją Komisja Nadzoru Finansowego, odpowiedzialna za bezpieczeństwo finansów obywateli.

„Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest powołana do zadań związanych z ryzykami dla bezpieczeństwa narodowego i w takim trybie (powiązania rosyjskie) przedstawiła informacje najważniejszym osobom o Zondacrypto. W toku prac nad ustawą o kryptowalutach ABW jednoznacznie i zdecydowanie popierała jej rozwiązania (kryptowaluty są używane nagminnie przez terrorystów, dywersantów, szpiegów i innych przestępców). Nie przekonało to prezydenta ani PiS” – podkreślił Siemoniak.

W PiS nasi rozmówcy nie mają wątpliwości i nieoficjalnie przyznają, że to Jacek Sasin był promotorem kariery Radosława Piesiewicza. Ale afera Zondacrypto spowodowała, że teraz politycy PiS już stanowczo odcinają się od prezesa PKOl – przekonują, że nie należy do partii, a współpraca z nim to zamierzchła przeszłość – piszą Agata Kondzińska i Iwona Szpala na Wyborcza.pl.

Siemoniak z apelem do Nawrockiego

Dodał równie, że uważa kolejny atak prezydenta na służby specjalne za „bezpodstawny i krzywdzący dla funkcjonariuszy służb, którzy są apolityczni i bardzo dobrze wywiązują się ze swoich obowiązków”. „Dla szefa BBN i jego zastępców nie ma przeszkód w pogłębianiu przez służby informacji, briefingach itp. Z samym szefem BBN pozostaję w roboczym kontakcie, przekazując też różne informacje i oceny z prośbą o przekazanie prezydentowi. Proszę ich zapytać jak jest” – zaznaczył minister.

Siemoniak zwrócił się także z apelem do Nawrockiego, aby „w tak ciężkich czasach w końcu wyłączyć służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa z walki politycznej. Ewentualne uwagi i potrzeby można przekazywać bezpośrednio, a nie przez media”.

Udział