W Białymstoku – jak mówiła Borys „ze względów logistycznych” – odbyło się w sobotę (5 września) posiedzenie Rady Naczelnej ZPB w poszerzonym składzie. Wzięło w nim udział ponad 50 osób – prezesi oddziałów Związku, dyrektorzy polskich szkół na Białorusi, byli też przedstawiciele polskich władz.

Związek Polaków na Białorusi przekłada zjazd na marzec przyszłego roku

Zjazd Związku Polaków na Białorusi zostaje przeniesiony na marzec 2027 r. Powodem są względy bezpieczeństwa. – Będziemy orientować się w sytuacji. Jeżeli nie będzie możliwości, oczywiście ze względów bezpieczeństwa naszych ludzi, przeprowadzić zjazd na Białorusi, będziemy myśleć, jak to zrobić dalej – mówiła dziennikarzom w przerwie obrad Andżelika Borys.


Zobacz wideo

Andrzej Poczobut w Białymstoku

Andrzej Poczobut: Nie jadę na Białoruś z motywów osobistych

W obradach wziął udział m.in. Andrzej Poczobut, który po wyjściu na wolność pod koniec kwietnia od razu deklarował, że wróci na Białoruś. Padła wówczas data połowy września – właśnie z powodu zaplanowanego na ten termin zjazdu. W sobotę Poczobut powiedział dziennikarzom, że swoich planów nie zmienia. – Jadę na Białoruś, do domu. To dzisiejsze spotkanie tylko potwierdza, że powinienem pojechać na Białoruś. Na spotkanie z ludźmi, przecież niektórych ludzi pięć lat nie widziałem – podkreślił.

Poczobut powiedział, że planuje wyjazd na Białoruś już w przyszłym tygodniu. – Proszę sobie wyobrazić, ile sił Polska oddała na wsparcie mniejszości polskiej na Białorusi, ile sił oddano na wspieranie Związku Polaków na Białorusi w ciągu tych wszystkich lat. Ja tam jadę nie z motywów osobistych. To jest sprawa, której poświęciłem znaczącą część swojego życia i chcę, by ta sprawa funkcjonowała, by Związek się rozwijał – podkreślił. Dodał, że – biorąc pod uwagę, jaka jest sytuacja na Białorusi – pozytywnie ocenia stan ZPB.

Starania na rzecz legalizacji Związku Polaków na Białorusi

Andżelika Borys poinformowała również, że podejmowane są próby zalegalizowania działalności Związku, którego od ponad 20 lat nie uznaje reżim Alaksandra Łukaszenki. – Zostałam przez Radę Naczelną upoważniona do wypracowania i podjęcia działań związanych z legalizacją działalności Związku Polaków na Białorusi – mówiła. Zaznaczyła jednak, że takie działania podejmie dopiero wtedy, gdy polskie władze będą miały oficjalne informacje i zgodę władz białoruskich.

Pytany o to Poczobut zwrócił uwagę, że od 2005 roku każdy swój zjazd ZPB kończył apelem do władz białoruskich o legalizację. – Ja żadnego newsa w tym (apelu – red.) nie widzę, ale wszystkim zależy na tym, żeby Związek działał legalnie. Głównym problemem zawsze były władze białoruskie – powiedział.

ZPB opiekuje się obecnie ponad 50 punktami nauki – szkołami społecznymi na Białorusi, w których ponad trzy tysiące dzieci uczy się języka polskiego. Jak podawała Borys, w strukturach Związku jest ok. 60 oddziałów i stowarzyszeń. Troszczy się też on o miejsca polskiej pamięci narodowej.

Organizacja została przez reżim Łukaszenki zdelegalizowana. Na Białorusi działalność ta jest penalizowana, grozi za to nawet do ośmiu lat więzienia. – Proces legalizacji Związku jest w przygotowaniu, tak, by nie zaszkodzić żadnej ze szkół, żadnemu z podmiotów, żadnemu z działaczy – tłumaczyła dziennikarzom Agnieszka Jędrzak z Kancelarii Prezydenta RP, która brała udział w spotkaniu w Białymstoku.

Oceniając zarówno zmianę terminu zjazdu, jak i podjęcie – w sposób ostrożny – procesu legalizacji ZPB, wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, również uczestniczący w posiedzeniu, mówił, że to dobre decyzje, dające czas na sprawdzenie warunków do ewentualnych działań. – W tych sprawach należy postępować bardzo roztropnie. Pamiętajmy, w jakich warunkach działa ZPB, że ci ludzie poddawani są codziennej opresji władzy Łukaszenki – dodał.

Źródło: PAP

Udział