-
W Socjaldemokratycznej Partii Niemiec trwa spór dotyczący polityki wobec wojny w Ukrainie i wsparcia militarnego dla Kijowa.
-
Część członków SPD postuluje dyplomatyczne rozwiązania i ograniczenie wydatków na zbrojenia, podczas gdy kierownictwo partii popiera dotychczasową linię wspierania Ukrainy.
-
Wewnętrzna debata w SPD nasiliła się po zwycięstwie AfD w wyborach w Saksonii-Anhalcie, której przedstawiciele sprzeciwiają się dalszej pomocy dla Ukrainy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informację na temat gorącego sporu, który rozgorzał w Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) po wyborczym zwycięstwie Alternatywy dla Niemiec (AfD), przekazał portal „Die Welt”. Ugrupowanie to współtworzącej obecny niemiecki rząd.
Dziennikarze ustalili, że poniedziałkowe posiedzenie członków ugrupowania zostało w dużym stopniu zdominowane przez temat wojny w Ukrainie i stosunku Berlina wobec Kijowa oraz Moskwy.
Według jednego z polityków, który wypowiedział się anonimowo, w organizacji wciąż dominują osoby popierające pomoc militarną i finansową dla Ukraińców. Mimo to frakcja przeciwników takiej formy zaangażowania rośnie w siłę i coraz śmielej zabiera głos.
Niemcy. W SPD wrze po wyborczym zwycięstwie AfD
Za zwrotem w niemieckiej polityce opowiada się w SPD m.in. Ralf Stegner. Polityk, który od dłuższego czasu przekonywał, że konflikt w Ukrainie należy rozwiązać „dyplomatycznie”, a tempo zbrojeń jest zbyt szybkie, zyskuje w ugrupowaniu coraz większy posłuch.
– Jeśli wydajemy miliardy na zbrojenia, jednocześnie dokonując cięć w wydatkach socjalnych, to jest to woda na młyn dla prawicowych populistów i trucizna dla partii demokratycznych – przekonywał tuż przed wygranymi przez skrajnie prawicową AfD wyborami w Saksonii-Anhalcie. Do tej pory Berlin przeznaczył na wsparcie dla Ukrainy ponad 100 mld euro.
W podobnym tonie już po głosowaniu wypowiedziała się Isabel Cademartori, przewodnicząca SPD w Badenii-Wirtembergii i członkini Bundestagu, przekonując, że jego wyniki świadczą o społecznym niezadowoleniu z polityki zagranicznej rządu.
Jak stwierdziła, Niemcy powinny promować „pokojowe rozwiązania”, a władze federalne przeanalizować poziom wydatków militarnych w kontekście funduszy przeznaczanych na pomoc społeczną.
Spór wśród polityków SPD. Chodzi o Ukrainę i inwestycje w obronność
Politycy SPD coraz częściej nawołują także do aktywnego zaangażowania Europy w próby nawiązania negocjacji między Rosją a Ukrainą. – Musimy codziennie pokazywać, że dyplomacja jest możliwa – przekonywał Adis Ahmetovic, rzecznik ds. polityki zagranicznej partii.
Jednocześnie najważniejsi przedstawiciele ugrupowania pozostają zwolennikami obecnej linii rządu. Minister obrony Boris Pistorius argumentował, że strategia AfD polega na podsycaniu strachu przed wojną, wysokimi wydatkami oraz „wszystkim, co tylko można sobie wyobrazić”.
– To ich paliwo – powiedział, dodając, że Niemcy przez lata rezygnowały z inwestycji w obronność i teraz muszą wypełnić powstałe luki.
– Dyplomacja i odstraszanie to nie alternatywy, ale dwie strony tego samego medalu (…). Jest jednak oczywiste, że niezbędne wzmocnienie naszych zdolności obronnych nie może odbywać się kosztem spójności społecznej – mówiła z kolei Siemtje Möller, wiceprzewodnicząca klubu parlamentarnego SPD.
Burza w Niemczech. „Stają się tubą rosyjskiej dezinformacji”
Dużo bardziej zdecydowane stanowisko przedstawił jej partyjny kolega, Daniel Baldy. – Tylko jedna osoba decyduje o pokoju na Ukrainie – Putin. Twierdzenie, że Niemcy muszą zrobić więcej dla pokoju, to zapominanie, kto jest agresorem i inicjatorem tej wojny – powiedział wprost.
– Każdy, kto twierdzi, że Niemcy nie mają pieniędzy na programy socjalne z powodu inwestycji w zbrojenia, po pierwsze ignoruje fakty, a po drugie staje się tubą rosyjskiej dezinformacji – dodał polityk.
Tak duże nasilenie debaty na temat wydatków na zbrojenia i pomocy dla Ukrainy to pokłosie niedzielnych wyborów w Saksonii-Anhalcie, zdecydowanie wygranych przez populistyczną AfD. Politycy tej partii wprost opowiadają się za wstrzymaniem pomocy dla Kijowa i wznowieniem relacji z Rosją.
Źródło: Die Welt
-
Nowy pakiet pomocy od Polski dla Ukrainy. Jest potwierdzenie z rządu
-
Trump świętuje po wynikach wyborów z Niemiec. „Mają dość”













