„W trosce o podróżnych oraz w geście dobrej woli Rada Krajowa ZZM zwraca się z apelem do maszynistów w całej Polsce, aby 11 września 2026 r., w godz. od 00.00 do 12.00, prowadzili pociągi przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe, niezależnie od ich kategorii, z prędkością bezpieczną, tj. do 20 km/h” – poinformował Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce w komunikacie. Wcześniej związkowcy zapowiadali, że protest potrwa w piątek przez całą dobę.
Rada krajowa ZZM uznała zapowiedzi ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka „za pierwszy krok w kierunku rozwiązania systemowych problemów, na które Związek zwraca uwagę od lat”. Klimczak zapewnił, że niezwłocznie rozpoczną się prace nad zmianami legislacyjnymi oraz rozwiązaniami technicznymi służącymi poprawie bezpieczeństwa na przejazdach drogowo-kolejowych.
Protest maszynistów. Możliwe utrudnienia
Wiceszef Ministerstwa Infrastruktury Piotr Malepszak przekazał w TVN24, że część związków zawodowych zrzeszających maszynistów nie przyłączy się do tego protestu, ponieważ „doskonale rozumieją, że jest to protest, który uderza w pasażerów”. Dodał, że obecnie do protestu nawołuje jeden związek zawodowy i nie słyszał, aby zachęcały do niego inne związki.
– Piątki to jest taki dzień tygodnia, gdzie pasażerów na kolei jest najwięcej. Dzisiaj to już są poziomy rzędu 1,8 mln – 2 mln pasażerów – przekazał wiceminister. Zaznaczył, że obecnie w Polsce uruchamianych jest 7 tys. pociągów w ciągu doby, z czego 45 proc. wyjeżdża do południa. Ostrzegł, że w wyniku protestu „posypie się cała układanka rozkładu jazdy, ponieważ te pociągi są w ciągłym ruchu”.
„Cała układanka się posypie”
Malepszak jako przykład wskazał na pociąg z Poznania do Warszawy, który pokonuje swoją trasę w 2,5 godziny i po drodze mija 140 przejazdów. – Ten pociąg jedzie normalnie 160 km/h. Każde ograniczenie prędkości do 20 (km/h) na każdym takim przejeździe oznacza 2 minuty straty. (…) Czyli tak naprawdę jeden pociąg pokona tę trasę w ok. 6 godzin – wskazał.
Dodał, że takie opóźnienie będzie oddziaływać na kolejne połączenia, bo ten sam pociąg powinien np. po godzinie od rozkładowego przyjazdu wyruszyć w dalszą podróż. – Cała układanka posypie się w godzinach porannych i ona będzie oddziaływać na godziny popołudniowe – tłumaczył.
Akcja maszynistów jest konsekwencją wypadku na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych niedaleko DK 12, do którego doszło w środę – zderzenia pociągu z pojazdem ciężarowym, w wyniku którego zginęła jedna osoba, pasażerka pociągu. Do szpitali zostało przewiezionych 10 osób w wieku od 27 do 71 lat. W poważnym stanie są kierowca ciężarówki i maszynista.
Źródło: PAP













