W środę (16 września) po godzinie 21 Telewizja Republika transmitowała, jak Maria Kurowska opuszcza siedzibę Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Swoją decyzję tłumaczyła tym, że w budynku wyłączono prąd. Wyjaśniła, że bez tego nie może m.in. naładować telefonu, który jest jej potrzebny do relacjonowania sytuacji. – Idę do łazienki, włączam prąd, ale nie ma tam prądu. Światła tam nie ma. (…) Nagrałam jeszcze szybko filmik, jak zobaczyłam, że mi prąd odcięli. Wtedy sobie myślę, że co ja tu będę robić – mówiła. 

Podkreślała także, że mimo wszystko zamierza kontynuować głodówkę. – Jadę w pewne miejsce, gdzie będę dalej głodować – zapowiedziała. Przypomnijmy, że podjęcie takiej formy protestu zapowiedziała kilka godzin wcześniej. „Z dniem dzisiejszym, od godziny 15.00 podjęłam głodówkę w intencji uratowania naszej ojczyzny. Będę ją prowadzić dotąd, dopóki nie wejdzie tu prawowity rektor. Gdyby zdrowie mi zaszwankowało, przerwę głodówkę. Bardzo was proszę o modlitwę w intencji ojczyzny!” – ogłosiła w mediach społecznościowych.

Zobacz wideo PiS w obronie szkoły Ziobry, a „badacz” Nawrocki marzy o władzy absolutnej

Później zaznaczyła w rozmowie z Telewizją Republiką, że choć opuściła budynek AWS, to nie zamierza zaprzestać protestu. 

Opowiadając o tym, co działo się podczas jej obecności w AWS, stwierdziła, że „pracowano nad nią”. – Zaczęli przychodzić najpierw państwo urzędnicy, żeby mnie przekonywać, że to nie jest dobre dla mnie, dla nich itp. Chcieli mnie najpierw wziąć na litość. Ja powiedziałam, że to nie moja wina, to wina Żurka. Pojawiła się nagle pani psycholog, cały czas mnie przekonywała, żebym zrezygnowała z tego protestu. Przekonywali mnie na wszelkie sposoby – mówiła. 

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. posłów PiS w AWS

Wcześniej w środę prokuratura poinformowała o wszczęciu dwóch śledztw w sprawie wtargnięć posłów na teren Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Wszczęto także postępowanie w sprawie fałszywego alarmu dotyczącego podłożenia bomby na terenie uczelni. 

Pierwsze postępowanie dotyczy okupacji budynku uczelni m.in. przez posłankę PiS Marię Kurowską, która przez kilka dni nie chciała go opuścić. Kolejne śledztwo zostało wszczęte po zawiadomieniu wykonującego obowiązki rektora AWS Sławomira Cudaka. Dotyczy posła PiS Dariusza Mateckiego, który przeskakując przez płot wtargnął na teren uczelni. Obydwa śledztwa dotyczą zakłócania miru domowego.

– Zostało wszczęte też trzecie śledztwo dotyczące fałszywego alarmu. Zawiadamiającym była policja, którą ktoś poinformował o podłożeniu bomby na terenie uczelni – zaznaczył prok. Skiba. Dodał, że w Prokuraturze Rejonowej Śródmieście-Północ zostało złożone zawiadomienie Michała Sopińskiego na Sławomira Cudaka. Również dotyczy zakłócania miru domowego. Prokurator poinformował też, że jest jeszcze kilka postępowań, dotyczących tego, co działo się w ASW w związku ze zmianą władz uczelni, które są na bieżąco analizowane. 

– Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformuje marszałka Sejmu o wszczęciu powyższych śledztw i zwróci się o podjęcie wobec posłanki Kurowskiej i posła Mateckiego adekwatnych środków wynikających z Regulaminu Sejmu RP – zaznaczył.

Wcześniej rzecznik stołecznej policji kom. Jacek Wiśniewski przekazał, że Cudak w środę złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa naruszenia miru domowego. W poniedziałek Matecki, sprzeciwiając się odwołaniu Sopińskiego, sforsował płot uczelni i próbował dostać się do budynku. Funkcjonariusze mieli go potem przekonać, by opuścił teren uczelni, co też Matecki zrobił.

Spór o AWS

W ubiegłym tygodniu, w czwartek, resort sprawiedliwości poinformował, że minister Żurek po ponownym rozpatrzeniu sprawy 9 września utrzymał w mocy decyzję o odwołaniu dr. Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Jak poinformowano, obowiązki te przejął prof. AWS, dr hab. Sławomir Cudak. Ministerstwo przekazało, że jest on uprawniony do kierowania Akademią oraz reprezentowania jej na zewnątrz.

Cudak nie został wpuszczony do siedziby uczelni. Przeciwko jego obecności na miejscu protestowali m.in. posłowie PiS. Prezes tej partii Jarosław Kaczyński ocenił, że sytuacja wokół AWS to „próba generalna przed próbą przejęcia Trybunału Konstytucyjnego”. Na miejscu obecna była policja. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki po spotkaniu z Sopińskim ocenił zaś, że „atak na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości, to kolejna próba bezprawnego wpływania przez rząd na niezależność instytucji”.

W środę szef MS Waldemar Żurek przekazał na X, że „Michał Sopiński i jego najbliższy krąg (zostali) dyscyplinarnie zwolnieni z Akademii Wymiaru Sprawiedliwości”. „Przez lata myśleli, że uczelnia mundurowa to ich prywatna twierdza i zaplecze polityczne. Mylili się” – napisał minister.

Głównym celem działalności powołanej w 2018 r. Akademii jest kształcenie funkcjonariuszy Służby Więziennej, funkcjonariuszy innych służb oraz osób cywilnych. 

Źródło: PAP

Udział