To wstyd, bo towar nigdy nie dotarł do nabywcy, a spółka miała na tym stracić 1,5 mld zł – część także w kryptowalutach. Historia kupowania ropy naftowej z Wenezueli przez koncern Orlen jeszcze długo będzie analizowana przez biznes i studentów ekonomii, bo tak się interesów nie robi.


Po publikacji „Financial Times” Prokuratura Regionalna w Warszawie poinformowała, że w śledztwie „ujawniono wątek związany z obrotem kryptowalutami, który był i nadal pozostaje przedmiotem przeprowadzanych analiz, dokonywanych na zlecenie Prokuratury przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości w Warszawie”.

Studia w Polsce wystarczyły. Wyścigi Formuły 1 


W 2023 roku jedna ze spółek koncernu Orlen – Orlen Trading Switzerland GmbH (OTS) – zawarła kontrakt na dostawę ropy z Wenezueli. Ropa z tego kraju była tania, ale ze względu na sankcje nałożone przez USA także trudna do kupienia. Orlen założył spółkę OTC w celu dywersyfikacji dostaw ropy po wybuchu wojny w Ukrainie.


Prezesem szwajcarskiej spółki Orlenu w 2022 roku został Samer A. Mianował go ówczesny prezes Orlenu Daniel Obajtek. Samer A. urodził się w palestyńskiej rodzinie w Libanie i w młodości należał do Organizacji Wyzwolenia Palestyny. Do Polski przyjechał na studia. Skończył prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim.


Po tym jak nabrał doświadczenia w ONZ-owskim programie „Ropa za żywność”, założył firmę świadczącą usługi w sektorze naftowym na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Zają się także handlem surowcem z Iranu i Wenezueli. Już jako prezes OTS nawiązał kontakt z Kamem Ho Tse, znanym jako „Alex” – założycielem działającej w Dubaju firmy Hannon International. 25-latek zarządzał w Iraku transakcjami na lokalnej ropie, ale większość jego aktywności koncentrowała się na surowcu z Wenezueli.


Jak poinformował „Financial Times”, po spotkaniu Samera A. i Alexa przy okazji wyścigów Formuły 1 w Abu Dhabi spółka OTS podpisała umowę z firmą Hannon na zakup 6 milionów baryłek wenezuelskiej ropy Merey 16 za kwotę 345 milionów dolarów, czyli około 1,3 mld zł. Szwajcarska spółka Orlenu miała oczekiwać na tej transakcji zysku rzędu 25-30 mln dolarów (około 94-113 mln zł).

1,5 mld zł prawdopodobnie nie do odzyskania. Ekstradycja Samira A. do Polski


Kontrakt wymagał wpłaty zaliczki w wysokości dwóch trzecich wartości zamówienia. W ciągu pięciu dni OTS przelało na konto firmy Hannon kwotę 230 milionów dolarów (ponad 865 mln zł).


Umowa nie wspominała o kryptowalutach, ale Wenezuelczycy żądali zaliczek w tokenie typu stablecoin firmy Tether, którego kurs był powiązany z dolarem w stosunku 1:1. Można je było przesyłać poprzez publiczne łańcuchy blockchain z pominięciem tradycyjnego systemu bankowego.


Samer A. oczekiwał, że Alex dostarczy obiecane 6 milionów baryłek w trzech partiach. Transakcja się opóźniała, Orlen ponosił straty. Wenezuelczycy dostali pendrivy z kryptowalutą, ale woleli obsługiwać większych odbiorców niż Orlen, dlatego z żadnej z trzech transakcji nic nie wyszło.


W 2023 roku wybory wygrała Koalicja Obywatelska. Związany z PiS Daniel Obajtek stracił fotel prezesa Orlenu. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem byłym członkom władz Orlenu.:


  • Michałowi R. – byłemu członkowi zarządu Orlenu,

  • Marcinowi O. – byłemu członkowi zarządu spółki Orlen Trading Switzerland GmbH,

  • Filipowi W. – byłemu dyrektorowi wykonawczemu spółek Orlen S.A. i OTS GmbH.


„Zostali oskarżeni o działanie wspólnie i w porozumieniu poprzez niedopełnienie ciążących na nich obowiązków nadzorowania i dbania o majątek Orlen S.A. oraz interesy grupy kapitałowej Orlen S.A”. – poinformowała Prokuratura Regionalna w Warszawie w komunikacie. Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do 25 lat. Termin pierwszej rozprawy w tej sprawie nie został jeszcze wyznaczony.


Do władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich ponownie trafił wniosek o ekstradycję Samira A. do Polski.

Tankowce opuściły Wenezuelę. Daniel Obajtek reaguje na ustalenia FT


Orlen stracił na mrzonkach 378 mln dolarów, co jest równowartością kwoty 1,5 mld zł. Z informacji „FT” wynika, że do pośredników trafiły 132 miliony dolarów, 54 miliony dolarów pochłonęły prowizje kryptowalutowe i inne nieudane próby pozyskania surowca.


Jak ustalił brytyjski dziennik, wyczarterowane przez Orlen tankowce w końcu opuściły Wenezuelę. Jeden zabrał ładunek oleju opałowego o wartości 28,8 miliona dolarów. Inny został załadowany ropą w wenezuelskim terminalu, którą przetransportował na rzecz indyjskiego koncernu Reliance Industries. Wenezuelczycy mieli odradzać przedstawicielom Orlenu prowadzenie jakiejkolwiek dokumentacji transakcji kryptowalutowych.


Według szacunków spółki OTS, same koszty transportu morskiego w ramach umów sięgnęły 72 milionów dolarów – przekraczając zakładany zysk z całej transakcji.


Polski rząd oszacował łączną szkodę Orlenu na co najmniej 1,6 miliarda złotych (około 424 miliony dolarów), wliczając w to koszty przestoju statków, obsługę prawną i inne wydatki wynikające z niegospodarności. Orlen wciąż próbuje odzyskać 230 milionów dolarów zaliczki wypłaconej spółce Hannon. Sprawa trafiła do arbitrażu. Spółka Hannon poinformowała, że nie dysponuje takimi środkami.


Daniel Obajtek w social mediach odniósł się do ustaleń „Financial Times”: „Dzisiejszy FT opisuje ważny aspekt sprawy OTS – po zerwaniu kontraktu na dostawę ropy przez nowy zarząd OTS ropa została zatankowana na wyczarterowany dla OTS statek dla innego odbiorcy. Czyli realizacja kontraktów była możliwa? To po co nowy zarząd zerwał kontrakt? Po co zwolniono wszystkich, którzy mieli wiedzę o tych transakcjach? Mam nadzieje, że ta sprawa zostanie w pełni wyjaśniona także przed polskim sądem!”


Zrzeka się odpowiedzialności, twierdząc, że zarząd Orlenu działał kolegialnie.

Udział