Już ponad 160 tysięcy Polaków dostaje emerytury i renty z Niemiec, podał Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Z każdym rokiem będzie ich coraz wiecej.


Polacy od lat są w czołówce cudzoziemców aktywnych zawodowo na niemieckim rynku pracy. Pracują w budownictwie, transporcie, przemyśle i w opiece senioralnej. Wyłącznie polskie pochodzenie deklaruje łącznie około 2,2 miliona osób. Na co mogą liczyć?

Niskie emerytury Polaków. Rachunek za niepełny wymiar godzin


Dzięki unijnym przepisom o koordynacji zabezpieczenia społecznego, niemiecką emeryturę można pobierać na polski rachunek bankowy, ZUS wyśle emeryturę wypracowaną w Polsce na konto w Niemczech.


Z puli 160 tysięcy osób ponad 124 tysiące Polaków pobiera emerytury z Niemiec, a około 37 tysięcy Polaków otrzymuje z Niemiec różnego rodzaju renty. Niemiecki system emerytalny opiera się na punktach i średnich zarobkach, co sprawia, że wielu cudzoziemców otrzymuje świadczenia znacznie niższe, niż się spodziewali – w tym Polacy.


Średnie świadczenie wypłacane przez niemiecki system (DRV) Polakom mieszkającym w Niemczech wynosi około 846 euro (około 3660 zł), natomiast osobom, których świadczenia trafiają do Polski ZUS przelewa na konto średnio około 306 euro, czyli mniej wiecej 1300 zł. To dlatego, że Polacy pracujący w Niemczech często nie zarabiają wiele lub byli zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin, co przekłada się na bardzo niskie emerytury.


Wysokość świadczenia zależy w Niemczech bezpośrednio od liczby przepracowanych lat i wpłacanych składek. Aby zyskać prawo do niemieckiej emerytury ustawowej, trzeba opłacać składki przez minimum 5 lat (60 miesięcy).

Ucieczki do Niemiec z lat 80. i 90. 46 lat pracy


20 lat pracy nie daje nikomu w Niemczech tzw. pełnej emerytury. Aby otrzymać świadczenie porównywalne z przeciętnymi obywatelami Niemiec trzeba odprowadzać składki przez 40-45 lat przy dochodach zbliżonych do średniej krajowej. Obecnie to około 4600–4780 euro miesięcznie dla pełnego etatu.


Najwięcej Polaków wyjechało do pracy w Niemczech w trudnych latach 1980–1990. Mowa nawet o milionie osób. To właśnie ta grupa przechodzi teraz na niemieckie emerytury.

Przymusowa praca Polaków. Liczy się do emerytury?


Przymusowa praca na terenie Niemiec w czasie II wojny światowej niestety nie liczy się Polakom do standardowej emerytury. Niemcy argumentują, że nie był to normalny stosunk pracy oparty na dobrowolności i regularnym opłacaniu składek w rozumieniu powszechnego systemu emerytalnego.


W polskim systemie emerytalnym okresy pracy przymusowej są traktowane w sposób szczególny w kontekście uprawnień emerytalno-rentowych, jednak nie przekłada się to na możliwość otrzymania renty z Niemiec.


Osoby zmuszane do pracy przez okupantów otrzymują z ZUS świadczenie pieniężne dla osób deportowanych. Wysokość tego dodatku nie jest stała dla każdego – zależy od liczby pełnych miesięcy wykonywania pracy przymusowej. Świadczenie naliczane jest maksymalnie za 20 miesięcy i wynosi wtedy 366,68 zł. Jest także dodatek kombatancki, który przysługuje emerytom i rencistom z formalnym statusem kombatanta lub osoby represjonowanej. Również wynosi 366,68 zł miesięcznie.

Udział