-
Likaony pstre w Zambii wykazują wyjątkową wytrzymałość, przemierzając kontynent afrykański na dystansie ponad 4 tys. kilometrów w poszukiwaniu partnerów.
-
Badania w Zambii z wykorzystaniem obroży GPS wykazały, że niektóre osobniki tych drapieżników pokonały rekordowe odległości, przewyższając inne duże ssaki afrykańskie pod względem migracji.
-
Wędrówki likaonów utrudniają ich ochronę, narażają na zagrożenia, takie jak kłusownictwo w różnych krajach, a szacowana populacja na całym kontynencie wynosi około 7 tysięcy osobników.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Badania na temat likaonów pstrych zostały opublikowane w „Ecology”. Opisują one losy tych afrykańskich psowatych przemieszczających się przez tysiące kilometrów w Zambii oraz w pięciu sąsiednich krajach południowej Afryki.
Likaony uzupełniają listę afrykańskich mięsożerców, które kontrolują populacje dużych ssaków kopytnych sawanny. Tworzą je lwy, lamparty, gepardy, hieny i właśnie likaony.
Te ostatnie wyspecjalizowały się w polowaniach stadnych, doskonale zorganizowanych. Hierarchia, współpraca, wreszcie wspólne strategie łowieckie powodują, że likaony są jednymi z najskuteczniejszych myśliwych afrykańskiej sawanny. Skuteczność ich polowań sięga 80 proc., jest znacznie wyższa niż u lwów czy gepardów.
Skuteczność łowiecka likaonów jest bardzo wysoka
Łowy likaonów opierają się na pościgach, co jest typowe dla psowatych. Nie polują z zasadzki jak kotowate. Pościgi wymagają znakomitej kondycji i wytrzymałości. Dzięki nim zwierzęta mogą pokonywać ogromne odległości w poszukiwaniu partnerów.
Dowodzą tego nowe badania. Cztery oddzielne grupy tych drapieżników przebyły łącznie dystans 9863 km, czyli odległość mniej więcej z Lizbony do Pekinu. Rekordowe likaony przemierzały po 4 tys. i więcej kilometrów.
Trzej bracia z jednej z grup tych zwierząt pokonali 4126 km w ciągu ośmiu miesięcy. Był to najdłuższy odnotowany dystans pokonany przez jakiegokolwiek afrykańskiego ssaka. Likaony przebiły pod tym względem słonie, antylopy, zebry i wiele innych migrujących zwierząt.
Jak mówi cytowany przez Reuters i badający te ssaki Scott Creel, profesor na Uniwersytecie Stanowym Montany w USA, wygląda na to, że większość najważniejszych grup i populacji likaonów w całej południowej i wschodniej Afryce jest z sobą stale połączonych. Dzielą je wielkie odległości, które – jak się okazuje – w przypadku tego gatunku nie są jednak przeszkodą.
Likaony w zasadzie w ogóle nie znają granic
Ma to swoje konsekwencje. Wraz z pokonywanym terenem, zmieniają się realia. W zależności od państwa, różni się stopień ochrony zwierząt i popularność kłusownictwa. Mamy przypadki likaonów, które docierały np. z Zambii do Mozambiku i tam ginęły z rąk kłusowników. Migracje na taką skalę są niebezpieczne dla zwierząt, utrudniają ich ochronę i śledzenie.
Jest to jednak możliwe w ramach Zambian Carnivore Programme, w którym zakłada się likaonom obroże GPS. Dzięki nim wiemy, że zwierzęta wielokrotnie przekraczały sawanny, rzeki i główne drogi, wspinały się na urwisko Wielkiej Doliny Ryftowej i schodziły z niego, a także omijały miasta i jeziora.
Jeżeli uda się precyzyjniej zbadać korytarze podróży likaonów, może uda się je ocalić. To bowiem jeden z najbardziej zagrożonych drapieżników Afryki. Na całym kontynencie mogło żyć zaledwie 7 tys. likaonów pstrych.
Najwięcej żyje w Botswanie – ponad 1300, natomiast Zambii przypisuje się niespełna 500. Liczby te są jednak ruchome ze względu na potwierdzone niedawno rekordowo długie migracje tego gatunku.














