Łukowska policja we wtorkowy wieczór (22 września) interweniowała w związku ze zdarzeniem, do którego doszło na szlaku kolejowym w Jedlance (powiat łukowski, woj. lubelskie). „Ze zgłoszenia wynikało, że jadące w przeciwnych kierunkach dwa pociągi towarowe najechały na leżące na torach betonowe bloczki. Wskutek najechania na przeszkody w obu lokomotywach uszkodzeniu uległy przednie zgarniacze. Nie doszło do wykolejenia składów. Żaden z maszynistów nie odniósł obrażeń” – poinformowała łukowska policja.

Pociąg nie przewoził paliwa

Lokalne media podały, że pociąg przewoził paliwo. Rzeczniczka prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie nadkomisarz Anna Kamola nie potwierdziła jednak tych informacji. – Pociągi nie przewoziły żadnych niebezpiecznych substancji – przekazała w rozmowie Interią. Łukowska policja zaznaczyła w komunikacie, że wstępnie wykonane pod nadzorem prokuratora oględziny nie ujawniły też obecności materiałów wybuchowych na miejscu zdarzenia.


Zobacz wideo

Policyjny dron nad przejazdem kolejowym w powiecie przysuskim

Mogło dojść do katastrofy 

Incydent wymusił wstrzymanie ruchu kolejowego. Na miejscu pracowali policjanci z KPP w Łukowie, kryminalni z KWP w Lublinie, a także policyjni kontrterroryści. Policja poinformowała o zdarzeniu prokuratora okręgowego, funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Państwową Komisję Badania Wypadków Kolejowych.

Służby podejrzewają celowe naruszenie bezpieczeństwa infrastruktury kolejowej. Czynności wstępnie są prowadzone w kierunku art. 173 kk. Zgodnie z nim „kto sprowadza katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym zagrażającą życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”. Jeżeli działanie to doprowadzi do śmierci człowieka lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu wielu osób, sprawcy grozi od dwóch do 15 lat więzienia.

Sprawca może liczyć na łagodniejszy wymiar kary, jeśli działa nieumyślnie. Grozi mu wówczas bowiem od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Jeśli jednak doprowadzi do śmierci człowieka lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu wielu osób, podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

Udział