Sprzeciw AfD budzi też zaproponowany przez kanclerza Friedricha Merza specjalny status „członka stowarzyszonego” w UE, nim Ukraina stałaby się pełnoprawnym członkiem Wspólnoty.
Postulaty AfD
Autorzy wniosku uzasadniają swoje stanowisko tym, że „Ukrainą wstrząsają afery korupcyjne, przez co kraj ten podważa unijne standardy praworządności, a ponadto nie jest wystarczająco silny gospodarczo”. – Ukraina nie może wejść do UE ani NATO tylnymi drzwiami – powiedział „FAZ” Markus Frohnmaier, rzecznik ds. polityki zagranicznej frakcji AfD.
AfD domaga się też ograniczenia całego finansowego i wojskowego wsparcia Niemiec dla Kijowa do czasu, aż „Ukraina będzie gotowa wziąć udział w poważnych negocjacjach pokojowych z Rosją”. „FAZ” zwrócił uwagę, że z treści wniosku nie wynika, co miałoby oznaczać określenie „poważne negocjacje”. Dziennik z Frankfurtu podkreśla, że Ukraina wielokrotnie uczestniczyła w rozmowach w różnych formatach. Wiosną odbyły się negocjacje trójstronne między Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Ukrainą, które wstrzymano po ataku USA i Izraela na Iran.
Kolejnym postulatem AfD jest rezygnacja z dalszych sankcji wobec Rosji, które – zdaniem partii – „nie leżą w interesie Niemiec”. Dokument nie wyjaśnia tej propozycji bliżej.
W ocenie „FAZ” im silniejsza staje się AfD w Niemczech, tym większe znaczenie ma ona dla Rosji. „Znajduje to odzwierciedlenie w rosyjskich reakcjach na sukcesy tej partii w ostatnich wyborach do parlamentów krajów związkowych” – wskazał dziennik.
Waszyngton i Moskwa widzą w Niemczech „wiarygodnego partnera” tylko w AfD
Według doniesień medialnych kierownictwo AfD i szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF) Kiriłł Dmitrijew, bliski doradca ekonomiczny przywódcy Rosji Władimira Putina, przygotowują na wiosnę 2027 roku spotkanie, w którym mieliby uczestniczyć współprzewodniczący ugrupowania, Alice Weidel i Tino Chrupalla. Ponadto Weidel zapowiedziała w poniedziałek w Berlinie, że partia chce wspólnie z USA otworzyć kanał rozmów ze stroną rosyjską. Jej zdaniem Waszyngton i Moskwa widzą w Niemczech „wiarygodnego partnera” już tylko w AfD.
Postulaty AfD dotyczące zmiany polityki wobec Rosji wywołały sprzeciw polityków innych ugrupowań, którzy ostrzegli przed skutkami działań prawicowo-populistycznej partii. Zdaniem posła CDU Rodericha Kiesewettera plany AfD pokazują, że jest ona „pachołkiem Rosji” i aktywnie wspiera politykę Kremla.
Niemiecki tygodnik ekonomiczny „Wirtschaftswoche” i amerykański dziennik „New York Times” napisały w środę, że rząd Niemiec nie chce przekazywać ewentualnemu rządowi Saksonii-Anhaltu z AfD określonych informacji wywiadowczych dotyczących Rosji. Zgodnie z ich doniesieniami, wysoko postawieni członkowie niemieckiego rządu mają uznawać za zbyt duże ryzyko, że partia przekazałaby takie dane państwom nieprzychylnym Niemcom.
Sukces AfD w wyborach
AfD odniosła serię sukcesów we wrześniowych wyborach do parlamentów krajów związkowych. W niedzielnym głosowaniu w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, uzyskała 38,2 proc. głosów. Chadecy w tym landzie znaleźli się poniżej pięcioprocentowego progu wyborczego i nie weszli do landtagu. Dwa tygodnie wcześniej, 6 września, AfD wygrała wybory w Saksonii-Anhalcie, uzyskując 43,8 proc. głosów i wyprzedzając CDU o ponad 26 punktów procentowych.
AfD w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, gdzie doprowadzono nitki gazociągów Nord Stream, domaga się w swoim programie jak najszybszego uruchomienia nienaruszonej nitki gazociągu Nord Stream 2 oraz szybkiej naprawy uszkodzonej nitki.
Współautorka: Iwona Weidmann (PAP)













