W ostatnich kilkunastu godzinach zrobiło się głośno wokół Huberta Hurkacza. Wrocławianin został bowiem nieco wyciągnięty do tablicy w kontekście jego występów w reprezentacji Polski podczas rozgrywek Pucharu Davisa.
Najlepszy polski tenisista nie po raz pierwszy nie znalazł się w gronie zawodników, którzy grali w narodowych barwach. Głos w tej sprawie zabrał kapitan drużyny Mariusz Fyrstenberg.
– Jesteśmy wystarczająco dobrzy, żeby awansować. Brakuje nam Hurkacza. On nie chce grać i mam nadzieję, że to się zmieni. To dość frustrujące. Inni poświęcają turnieje, walczą o każdą piłkę, a nasz najlepszy zawodnik nie gra w reprezentacji – przyznał były świetny deblista, podczas konferencji prasowej.
Co ciekawe, Fyrstenberg niedługo później zrezygnował z funkcji kapitana polskiego zespołu. Wydarzyło się to, przynajmniej oficjalnie, po porażce Polski na wyjeździe z Australią 1:3. W Brisbane jedyny punkt dla naszej drużyny zdobył Kamil Majchrzak.
Hubert Hurkacz wygrał mecz w chińskim Chengdu. Co z reprezentacją Polski?
Wrocławianin nie odniósł się do słów wypowiedzianych przez Fyrstenberga w stronę mediów. Hurkacz rozpoczął za to udział w turnieju ATP 250 w chińskim Chengdu. Więc może wymowna cisza jest… właśnie odpowiedzią, czyli wyborem braku komentarza.
Rozstawiony z numerem 5 tenisista ograł Kazacha Aleksandra Szewczenko 6:3, 7:6(10).
Mecz był dosyć wyrównany, ale Polak w kluczowych momentach potrafił pokazać wyższość nad reprezentantem Kazachstanu. Hurkacz obronił m.in. pięć piłek setowych w samym tie-breaku, żeby zakończyć najważniejszą część drugiej partii wysokim rezultatem na przewagi 12:10.
Rywalem polskiego tenisisty w drugim spotkaniu w Chengdu będzie Amerykanin Martin Damm. Reprezentant USA zajmuje obecnie miejsce tuż poza czołową setką rankingu światowego (ATP 106).
Wrocławianin jest za to sklasyfikowany w najlepszej pięćdziesiątce i mozolnie odbudowuje swoją pozycję (ATP 46). To może być jeden z powodów, dla którego w ostatnim czasie Hurkacz nie był widziany w rywalizacji w Pucharze Davisa. Może zmiana kapitana również spowoduje inne ułożenie kalendarza przez samego zawodnika?
Jedno, co jest pewne, to fakt nadchodzącej przyszłości. Hurkacz występował na początku sezonu w rozgrywkach United Cup, m.in. razem z Igą Świątek – reprezentując Polskę w zmaganiach w Australii. Kto wie, być może tenisista z Wrocławia wesprze również narodowe barwy w typowo męskim graniu w Pucharze Davisa. Podobnie jak stosunkowo regularnie czyniła to w przeszłości Świątek, w trakcie rozgrywek Billie Jean King Cup.














