Przed tygodniem Sejm przyjął rządowy projekt ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Zakłada on, że stawka nowej daniny wyniesie 60 proc. podstawy opodatkowania. Podstawą nie będzie jednak cały przychód przedsiębiorstwa, lecz nadwyżka przychodów uzyskanych ponad poziom, jaki firma osiągnęłaby przy zastosowaniu swojej średniej marży sprzedaży z 2025 roku, powiększonej o 20 proc.
Podatnikami mają być przedsiębiorcy, którzy od 1 marca do 31 grudnia br. prowadzą w Polsce działalność polegającą na wytwarzaniu paliw ciekłych. Projekt obejmuje również firmy sprzedające na podstawie koncesji na obrót paliwami ciekłymi z zagranicą paliwa pochodzące z importu lub nabycia wewnątrzwspólnotowego.
Wczoraj Senat przyjął projekt bez poprawek, co oznacza, że jego los jest już wyłącznie w rękach prezydenta. Jeszcze przed przyjęciem ustawy przez rząd premier Donald Tusk zaapelował do Karola Nawrockiego o podpis deklarując, że jeśli do tego dojdzie, to rząd będzie mógł ponownie reaktywować pakiet Ceny Paliwa Niżej (CPN).
Polacy o podatku od nadzwyczajnych zysków. Sondaż dla „Wprost”
Podpisu chce również większość Polaków, co pokazuje najnowszy sondaż pracowni SW Research dla „Wprost”. Na pytanie: „Czy prezydent powinien podpisać ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych?” aż 63,2 proc. ankietowanych odpowiedziało twierdząco. Przeciwnego zdania jest tylko 12,7 proc. respondentów. 13,6 proc. uczestników badania przyznało, że nie orientuje się w tym temacie, a co dziesiąty udzielił odpowiedzi „trudno powiedzieć”.













