Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę, 27 września, wczesnym rankiem, gdy zwały śniegu porwały namioty rozstawione w bazie na wysokości około 4850 m n.p.m. Zgodnie z najnowszą aktualizacją służb ratowniczych spod grubej warstwy śniegu wykopano ciała czterech ofiar.

Trwają intensywne poszukiwania

Na miejscu kontynuowane są intensywne poszukiwania pozostałych zaginionych członków nepalskiej ekipy, która przygotowywała obozowisko przed nadchodzącym sezonem jesiennym. Wśród poszkodowanych znajdują się m.in. pracownicy agencji Himalayan Holidays Nepal oraz Imagine Nepal Treks.

Zobacz wideo Himalaizm marzeniem dla bogatych? Sprawdzamy, ile to kosztuje!

Większość uczestników pozostałych wypraw zeszła niżej jeszcze przed uderzeniem żywiołu po pierwszych ostrzeżeniach pogodowych.

Załamanie pogody w Nepalu

Katastrofa pod Himlung Himal jest konsekwencją gwałtownego załamania pogody wywołanego przez niż znad Zatoki Bengalskiej, który przyniósł do Nepalu wielodniowe ulewne deszcze oraz intensywne opady śniegu w wyższych partiach gór. Trudne warunki sparaliżowały aktywność na innych ośmiotysięcznikach.

Na oddalonym o około 30 km Manaslu po śmierci dwóch osób odwołano wyprawy z powodu skrajnego zagrożenia lawinowego. Z kolei w bazie pod Dhaulagiri – gdzie na szczyt wyruszył Andrzej Bargiel – pozostała jedynie nieliczna grupa odśnieżająca namioty.

Kolejna tragedia w Himalajach

Himlung Himal uchodzi za jeden z najbardziej dostępnych technicznie i najpopularniejszych siedmiotysięczników w Nepalu. Charakteryzuje się wysokim odsetkiem udanych wejść – z tego powodu góra znajduje się w stałej ofercie komercyjnych agencji wyprawowych z całego świata (w tym z Polski). Tragedia po raz kolejny zwróciła uwagę na ogromne ryzyko, na jakie narażeni są Szerpowie oraz lokalni pracownicy przygotowujący infrastrukturę pod wyprawy wysokogórskie.

To już kolejna tragedia w azjatyckich górach wysokich. Pod koniec lipca 2026 roku do potężnej tragedii doszło w pakistańskim paśmie Karakorum na dwunastym szczycie świata, Broad Peak (8047 m n.p.m.). Wówczas potężna lawina porwała 10-osobowy zespół zmierzający do ataku szczytowego. W wypadku zginęli wszyscy uczestnicy wyprawy, w tym legenda światowego himalaizmu Nirmal „Nimsdai” Purja oraz towarzyszący mu wspinacze i przewodnik.

Udział