Decyzją sądu pierwsza rozprawa odbędzie się 3 listopada br. w specjalnie zabezpieczonej sali zlokalizowanej poza głównym budynkiem Sądu Okręgowego w Płocku. Łącznie zaplanowano aż 13 terminów posiedzeń, z których ostatni wyznaczono na 28 kwietnia 2027 roku.

Samo posiedzenie organizacyjne trwało około czterech godzin. Obecni byli: oskarżony, jego obrońca, prokuratora oraz rodzice zamordowanej nastolatki z pełnomocnikami. W trakcie spotkania pełnomocnik pokrzywdzonych, Wojciech Kasprzyk, złożył wniosek o zniesienie tajności procesu, z wyłączeniem jedynie wątków opisujących bezpośrednie okoliczności śmierci 16-latki. Sąd ma rozpatrzyć tę kwestię.


Zobacz wideo

Jakub L., 19-latek aresztowany za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa w lesie w Kędzierzynie-Koźlu.

Poruszające słowa rodziców Mai z Mławy

Obecność oskarżonego na sali wywołała ogromne emocje wśród najbliższych ofiary, którzy po raz pierwszy od tragedii zobaczyli podejrzanego. Matka oraz ojciec zamordowanej dziewczyny w rozmowach z mediami zwracali uwagę na brak skruchy u nastolatka.

– Oczekuję po procesie Bartosza G. sprawiedliwości, żeby nikogo już nigdy nie skrzywdził. Bardzo boli zobaczyć go. Jakby nigdy nic nie zrobił – powiedziała dziennikarzom matka ofiary.

Z kolei ojciec zamordowanej nastolatki dodał, że „ten człowiek, w mojej ocenie, nie ma uczuć, on po prostu uśmiechał się na sali”.

Brutalne zabójstwo nastolatki

Według ustaleń prokuratury do zbrodni doszło 23 kwietnia 2025 roku, a ciało ukryto w zaroślach nieopodal rodzinnego zakładu oskarżonego. Po ucieczce do Grecji i próbie zablokowania ekstradycji Bartosz G. został sprowadzony do Polski pod koniec grudnia ubiegłego roku.

Greckie media ujawniły wstrząsające szczegóły dotyczące przebiegu zbrodni. Według tych doniesień Bartosz G. miał podstępem zaciągnąć 16-letnią Maję K. do warsztatu stolarskiego, a następnie zadać jej szereg śmiertelnych ciosów przy użyciu młotka lub siekiery. Aby zatrzeć ślady i utrudnić identyfikację, sprawca oblał zwłoki dziewczyny substancją chemiczną, co doprowadziło do dotkliwych oparzeń ciała.

Sam oskarżony pod koniec maja 2025 roku podjął próbę odebrania sobie życia w greckim ośrodku zamkniętym dla nieletnich – musiał być natychmiast hospitalizowany. Gdy stan 18-latka uległ poprawie, skierowano go z powrotem do placówki, w której czekał na decyzję dotyczącą ekstradycji do Polski. Proces wydania podejrzanego opóźniał się z powodu zażalenia, które złożył jego pełnomocnik.

Biegli lekarze po przeprowadzeniu obserwacji psychiatrycznej orzekli pełną poczytalność 18-latka, co pozwala mu na samodzielny udział w postępowaniu karnym. Tymczasowy areszt wobec podejrzanego został przedłużony do 17 stycznia 2027 roku.

Źródło: PAP

Udział