Reprezentacja Polski w piłce nożnej w poniedziałek 28 września przegrała ze Szwecją 1:3. Był to już piąty mecz Biało-czerwonych z rzędu bez zwycięstwa. Zanotowaliśmy w tym okresie 3 porażki i dwa remisy.

Polska przegrywa ze Szwecją. Jan Urban: Nie udało się


Mimo kiepskich wyników, Jan Urban nie traci wiary w swój zespół i nie zamierza rezygnować. Zaznaczył to jasno na pomeczowej konferencji prasowej. – My przegraliśmy mecz 3:1 z bardzo dobrą drużyną – podkreślał.


– My nie zagraliśmy meczu, że nie oddaliśmy strzału, że byliśmy zepchnięci totalnie do defensywy i bezradni… Nie, nie, nie. Mieliśmy swoje sytuację, strzeliliśmy bramkę i mogliśmy wyciągnąć z tych akcji zdecydowanie więcej, ale nie udało się – mówił.

Polska z kiepską serią. Urban nie myśli o rezygnacji


– Nie, nie myślę o żadnej rezygnacji. Mimo tego, że wszyscy mówiliśmy przed rozpoczęciem Ligi Narodów, że to wyrównana gra, no to nie oszukujmy się – jednak gdybyśmy mieli wskazać faworyta tej grupy, to na pewno byłaby to Szwecja. Wystarczy zobaczyć, jakim potencjałem dysponuje – przypominał Urban.


– Ja wiem, że chcielibyśmy wszyscy więcej, ja też. Może na dzień dzisiejszy Szwecja jest od nas silniejsza – mówił dalej selekcjoner. Szansę na podreperowanie morale dostanie bardzo szybko. Już 2 października Polska gra w Lidze Narodów z Rumunią. Po 3 dniach nadejdzie z kolei rewanżowe spotkanie z Bośnią i Hercegowiną.

Nieudany rewanż ze Szwecją


Poniedziałkowy (tj. 28 września) mecz był okazją do rewanżu za to, co wydarzyło się 31 marca, kiedy to Polacy przegrali 2:3 ze Szwedami. Tamto spotkanie miało kluczowe znaczenie w kontekście awansu na MŚ 2026. Szwedzi wygrali wówczas finał strefy barażowej UEFA, zamykając Polakom szansę występu na mundialu.


Niestety, Polacy nie dali rady i ponieśli porażkę 1:3. Jan Bednarek po meczu stwierdzał, że do lepszego wyniku zabrakło niewiele. – Gyokeres miał jedną wrzutkę i zamienił ją na bramkę. Kolejny raz to są małe detale, małe rzeczy, w których Szwedzi byli lepsi – oceniał.

Udział