„Sąd zastosował wobec nieletniego środek tymczasowy w postaci umieszczenia nieletniego w młodzieżowym ośrodku wychowawczym” – poinformowała we wtorek po południu Natalia Dąbrowska, Prezes Sądu Rejonowego w Wąbrzeźnie, cytowana przez TVN24.pl. Sąd nie udzielił szczegółowych informacji m.in. ze względu na dobro postępowania. Od poniedziałku 13-latek przebywał w policyjnej izbie dziecka.
Przypomnijmy, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Wąbrzeźnie otrzymali od zagranicznych partnerów informację o 13-latku. Z informacji wynikało, że chłopiec planuje dokonać ataku w swojej szkole w Książkach, w powiecie wąbrzeskim (północno-wschodnia część województwa kujawsko-pomorskiego).
„13-latek zwierzył się, że planuje zamach”
– Chłopiec grał w popularną grę sieciową. Rozmawiał jednocześnie przez mikrofon z innym graczem. Drugim rozmówcą był obywatel Szwecji. W trakcie rozmowy 13-latek zwierzył się, że zabił tasakiem koty, że planuje zamach na szkolnym korytarzu na przypadkowe osoby – relacjonował w poniedziałek w rozmowie z Gazeta.pl podinsp. Andrzej Fijołek z Komendy Głównej Policji.
– Ta osoba przestraszyła się, że to może być prawda i przekazała tę informację do miejscowej policji. Poprzez Interpol brytyjska policja przekazała tę informację nam, a następnie nasi policjanci bardzo szybko przekazali to do miejscowej jednostki. Wszystko wskazuje na to, że obywatel Szwecji swoim działaniem mógł zapobiec tragedii – podkreślał rzecznik KGP.
13-latek planował atak w szkole. „Nie był wcześniej notowany”
Policjanci z Wąbrzeźna w poniedziałek o godz. 6 rano weszli do domu, w którym mieszkał 13-latek. W plecaku przygotowanym do szkoły miał bagnet, w mieszkaniu znaleziono także tasak.
– Chłopiec nie był wcześniej notowany przez policję, nie mamy informacji o żadnych problemach wychowawczych. Policja nie przeprowadzała interwencji w tym domu. Normalna rodzina – mówiła w poniedziałek w rozmowie z Gazeta.pl mł. insp. Monika Chlebicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszcz.
– 13-latek wskazał policjantom miejsce w pobliżu domu, gdzie zabezpieczono zwłoki kilku kotów. Chłopiec przekazał funkcjonariuszom, że dokonywał tych uśmierceń w czasie wakacji – dodała rzeczniczka. Dziecko przyznało się, że planowało przeprowadzenie ataku. Z ustaleń policjantów wynika, że do zamachu w szkole miało dojść właśnie w poniedziałek, czyli w dniu zatrzymania chłopca.












