Zgłoszenie dotyczące dużego pożaru, który wybuchł w miejscowości Piotrowice pod Otwockiem, wpłynęło do lokalnych służb w piątek rano. Po godz. 8 na miejscu zdarzenia cały czas trwała akcja, a ogień nie został jeszcze opanowany.
– Zgłoszenie dotyczyło dwóch hal namiotowych wypełnionych zniczami. Obie są w ogniu – mówił w rozmowie z Interią podkom. Patryk Domarecki z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.
Piotrowice. Pożar dwóch hal namiotowych ze zniczami
TVN24 podał, że w akcji gaśniczej uczestniczyło łącznie 15 zastępów straży pożarnej. – Dysponujemy kolejne siły i środki – przekazał po godz. 7 aspirant Bartłomiej Baran z KP PSP w Otwocku.
Na ten moment nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Nie wiadomo, co doprowadziło do zaprószenia ognia. – O przyczynach pożaru będzie można mówić dopiero po jego ugaszeniu, kiedy będzie można zbadać pogorzelisko – dodał podkom. Domarecki.
W związku z akcją gaśniczą na pobliskich drogach występują utrudnienia. Zablokowana jest droga wojewódzka 801.
Otwock. Duży pożar pod miastem. „Sytuacja wydawała się bardzo niebezpieczna”
Do pożaru w mediach społecznościowych odniósł się burmistrz pobliskiego Karczewa Michał Rudzki. – Sytuacja wydawała się na początku bardzo niebezpieczna – stwierdził. Lokalny polityk podkreślił, że ogień pojawił się w pobliżu zabudowań.
– W akcji uczestniczy 20 zastępów straży pożarnej, w tym jednostka chemiczna z Warszawy – powiedział. Na miejscu jest także policja.
– Trzymamy rękę na pulsie. Jeśli chodzi o przyczyny tego pożaru, to na razie nic nie wiadomo. Sprawą na pewno zajmie się prokuratura i policja, natomiast rzeczywiście skala tego wydarzenia, tej tragedii, jest ogromna – dodał.
Jak wskazał, sytuacja na miejscu „jest po prostu przygnębiająca”, szczególnie w kontekście zbliżającej się uroczystości Wszystkich Świętych, ale „pomoc została już dostarczona”.
-
Wybuchy podczas ogromnego pożaru. Dwie osoby poszkodowane
-
Stacja bazowa Starlink w płomieniach. Akcja służb na Mazowszu














