• W sobotę przed budynkiem Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej zebrało się kilkaset osób, domagając się dymisji mera Witalija Kliczki i zarzucając mu nieprzygotowanie miasta do zimy, korupcję oraz grabież gruntów.

  • Uczestnicy protestu wskazują na brak wystarczającej liczby schronów, problemy z infrastrukturą, przeznaczanie środków miejskich na niewłaściwe cele oraz ignorowanie potrzeb mieszkańców przez władze.

  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skrytykował pracę mera, natomiast Kliczko odrzucił zarzuty dotyczące zaniedbań i stwierdził, że sytuację miasta pogorszyły rosyjskie ataki.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Kijów. Na ulice miasta wyszli protestujący. Chcą dymisji Kliczki

Mieszkańcy zarzucają merowi nieprzygotowanie do wojny. Weteran wskazał na schrony

Zełenski uderzył w Kliczkę. Mer Kijowa odrzuca oskarżenia

Udział