-
Rosja ponownie transportuje czołgi, wozy opancerzone i artylerię do magazynów, w tym tych położonych blisko granic NATO.
-
Analitycy przedstawili trzy możliwe scenariusze dotyczące tych działań, obejmujące uzupełnianie rezerw, wycofywanie sprzętu mniej skutecznego w walce z dronami lub przygotowania do potencjalnych ofensyw.
-
Wcześniej media skandynawskie informowały o rozbudowie rosyjskiej infrastruktury wojskowej w regionie nordycko-bałtyckim, w tym o budowie nowych koszarów i magazynów mogących pomieścić dodatkowych 115 tysięcy żołnierzy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Analiza zdjęć satelitarnych – opisywana przez niezależne rosyjskie media – wykazała, że w ostatnich miesiącach Rosja ponownie zaczęła wypełniać magazyny ciężkim sprzętem.
W różnych częściach kraju utworzono rezerwy składające się m.in. z czołgów i pojazdów opancerzonych, które niedawno zjechały z taśmy produkcyjnej. Do baz wracają też jednostki uszkodzone podczas wojny z Ukrainą.
Rosja uzupełnia braki w magazynach. Bazy blisko granic NATO
Jak podaje portal Ważnyje Istorii, aktywnie uzupełnianie są m.in. bazy w pobliżu krajów bałtyckich i Finlandii – państw należących do NATO.
Przykładowo od jesieni 2025 do października 2026 roku do 22. Centralnej Bazy Rezerwowej w Buj trafiły nowe czołgi T-90M i transportery BTR-82A, a także bojowe wozy piechoty BMP-3 i prawdopodobnie pojazdy naprawczo-ewakuacyjne. Baza znajduje się około 500 km od granic Estonii i Łotwy.
Ponadto od 2025 roku 374. Centrum Wsparcia Mobilizacyjnego w Karelii, położonej 185 km od granicy Finlandii, otrzymuje nowe systemy artyleryjskie Malwa i samobieżne działa Hiacynt-K.
Analiza działań Rosji. Trzy potencjalne scenariusze
Według analityków Ważnyje Istorii w działanach Rosji może chodzić jedynie o standardowe uzupełnienie strategicznych rezerw, które zostały nadszarpnięte w pierwszych latach wojny.
Na początku 2025 roku zespół bloga Oryx, zajmującego się białym wywiadem, odnotował, że od wybuchu pełnoskalowej wojny Rosja straciła około 20 tysięcy jednostek ciężkiego sprzętu, w tym blisko 12 tysięcy pojazdów opancerzonych.
Drugi scenariusz zakłada, że czołgi i wozy opancerzone są z powrotem umieszczane w bazach magazynowych, ponieważ tracą skuteczność w walce z dronami. Ich duże rozmiary i niska mobilność zwiększają ryzyko wykrycia i zniszczenia przez bezzałogowce.
Według trzeciego scenariusza Rosja może także budować potencjał militarny do kolejnej ofensywy. Analitycy nie wiążą tego z możliwością ataku na któregoś z członków NATO, choć nie wykluczają takiego zagrożenia.
Cytowany przez Ważnyje Istorii dziennikarz śledczy Mark Krutow twierdzi, że „pojazdy opancerzone teoretycznie mogą być użyte przez rosyjskie siły zbrojne w konfrontacji z NATO”. Jak wyjaśnia, rosyjskie czołgi miałyby większe szanse w starciu z państwami Sojuszu Północnoatlantyckiego niż podczas walki z ukraińskimi systemem dronowym.
Skandynawskie media alarmowały ws. ruchów Moskwy
Jak przypomnieli analitycy, w czerwcu 2026 roku DR, NRK, SVT i Delfi ustaliły, że Rosja rozbudowuje i modernizuje swoją infrastrukturę wojskową w rejonie nordycko-bałtyckim.
Odnotowano powstawanie nowych koszarów, magazynów i baz sprzętu w pobliżu granic NATO.
Zgodnie z przekazanymi szacunkami obiekty te mogłyby pomieścić dodatkowe 115 tysięcy żołnierzy.
Źródła: Ważnyje Istorii, „The Moscow Times”, SVT
-
Incydent na Litwie, wskazywali Polskę. Jest nowy komunikat Ukrainy
-
Sprzeczne głosy ws. dostępu Ukrainy do Starlinka. Rubio odpiera zarzuty













