• Francja doświadczała gwałtownych zamieszek, podczas których policja utraciła kontrolę w niektórych miastach, a minister spraw wewnętrznych bezskutecznie próbował podać się do dymisji.

  • Podczas protestów doszło do starć z policją, aktów wandalizmu oraz zatrzymań, a prezydent Emmanuel Macron spotkał się z krytyką opozycji za swoją reakcję.

  • Na 5 listopada zaplanowano kolejne masowe protesty, a rząd stoi przed wyzwaniami związanymi z finansami publicznymi i obawami o dalszą eskalację sytuacji.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Splądrowany sklep Sephora w Lille po zamieszkach we Francji.SAMEER AL-DOUMYAFP

Emmanuel Macron i członkowie francuskiego rządu podczas narady kryzysowej w Pałacu Elizejskim w Paryżu, 18 października.

Emmanuel Macron na posiedzeniu sztabu kryzysowego po zamieszkach we Francji.Ludovic MarinEast News

Zamieszki we Francji. Setki zatrzymanych, tysiąc rannych policjantów

Francuscy policjanci w wyposażeniu ochronnym naprzeciw demonstrantów w kłębach gazu łzawiącego w Paryżu.

Starcia policji z demonstrantami w Paryżu podczas gwałtownych protestów.HIROMI UECHIAFP

Zamaskowany mężczyzna przed płonącym biurem informacji turystycznej w Lyonie. Z budynku wydobywają się płomienie i dym.

Pożar biura informacji turystycznej w Lyonie podczas gwałtownych zamieszek we Francji.NORBERT GRISAYAFP

Emmanuel Macron pod presją. Opozycja krytykuje reakcję władz

Pierwsza strona francuskiego dziennika "Le Figaro" z nagłówkiem "Wstyd i gniew" oraz zdjęciem pożaru podczas zamieszek.

Okładka francuskiego dziennika „Le Figaro” po weekendowych zamieszkach. „Wstyd i gniew”.Le Figaromateriał zewnętrzny

Francja szykuje się na kolejne protesty. Demonstracje zapowiedziano na 5 listopada

Protestujący wokół pomnika Republiki w Paryżu. Na placu unosi się gaz łzawiący, a monument pokrywają graffiti.

Wymowne zdjęcie spod pomnika Republiki w Paryżu. Francja po fali gwałtownych zamieszek.MATTHIEU RONDELAFP

  • Paryż zbiera się po zamieszkach, policja ujawniła dane. „Rekordowa liczba”
  • Nie tylko Francja. „Sceny jak z wojny” we Włoszech
Udział