Eurostat, czyli unijny urząd statystyczny, zbadał, jak wielu obywateli Unii Europejskiej podróżuje wewnątrz swoich krajów, a ilu poza granice swoich państw. Polacy okazali się jednym z narodów najchętniej odpoczywających u siebie. Częściej robią to tylko Rumuni, Hiszpanie, Grecy, Francuzi, Portugalczycy i Włosi. Znacznie przewyższamy też unijną średnią podróży wewnątrz kraju. Wynosi ona 70 proc. U nas to niemal 80 proc.
Czemu wypoczywamy u siebie? „Dla każdego coś się znajdzie”
Wśród tych 80 proc. jest m.in. Natalia Susło. Ostatni urlop spędziła z mężem i dwiema córkami na Kaszubach.
– Nie trzeba wyjeżdżać za granicę, żeby uznać wakacje za wyjątkowe – przekonuje w rozmowie z Interią. Dodaje, że wybór urlopu w Polsce był przemyślany i przemawiały za nim konkretne argumenty. – Zależy mi na wspieraniu polskiej gospodarki i lokalnych przedsiębiorców, a dzieciom chcę pokazywać, że Polska jest piękna i różnorodna – mówi.
Według Celiny Wołosz z miejskiej spółki „Żegluga Szczecińska Turystyka Wydarzenia” podobne zdania często się powtarzają.
– Z opinii odwiedzających Centrum Informacji Turystycznej wynika, że Polacy wybierają swój kraj, bo jest bardzo zróżnicowany. Każdy znajdzie tu coś dla siebie: od morza, przez góry, po miejsce na city break i nieodkryte perełki – zauważa Wołosz w rozmowie z Interią.
I – na prośbę Interii – przedstawia dokładne liczby turystów krajowych i zagranicznych w jej mieście. – Od początku tego roku do końca sierpnia turystów krajowych mieliśmy prawie 800 tys., a zagranicznych niecałe 150 tys. – mówi.
Dodaje, że turystyczny wzrost miasto odczuwa z roku na rok, a – jej zdaniem – głównym powodem jest poprawa infrastruktury.
– Zarówno kolejowej, jak i drogowej. Chodzi o dostępność, bez konieczności korzystania z transportu lotniczego, który bywa niepewny – zauważa ekspertka.
Jej zdaniem turystycznym wzrostom sprzyja także „moda na miasta nieodkryte, a Szczecin do tej pory nie był miastem, które kojarzyło się turystycznie„.
Bezpieczeństwo, dobre drogi i to, że jesteśmy mili. Powody turystycznego boomu
Ale na turystycznym boomie korzystają też miejscowości, które z wczasowiczów żyją od lat.
– W ogóle mnie nie zaskakują te statystyki. Oczywiście trudno mi stwierdzić, czy 86 proc. czy 78 proc. turystów u nas to Polacy, ale na pewno zdecydowana większość. Myślę, że około 80 proc. Z roku na rok jest coraz więcej Czechów, ale te liczby nie mogą się równać – mówi Interii Sławomir Mazur, właściciel pensjonatu w Międzyzdrojach.
Jego zdaniem powody tego, że Polacy wypoczywają głównie u siebie są dwa: bezpieczeństwo i podnosząca się jakość.
– Wyjazdy za granicę często wiążą się z trudnościami, m.in. z dotarciem na miejsce. A u nas jest bezpiecznie, znamy język, a i przedsiębiorcy są często tak mili, jak ci z zagranicy, bo przecież przez lata na to zwracaliśmy uwagę – dodaje Mazur.
Jego zdaniem „dużo się zmieniło i wciąż zmienia na lepsze”.
Gdy o powody, dla których Polacy wypoczywają u siebie, pytam Tomasza Marca z Polskiej Organizacji Turystycznej, odpowiada krótko: – Bo lubią.
Co konkretnie? – Być blisko przyrody, a tę w Polsce mamy malowniczą i dającą możliwość wypoczynku na różny sposób: od turystyki aktywnej po coraz popularniejsze „slow travel” – mówi Interii Tomasz Marzec.
Jeździmy po Polsce przez pieniądze. „Nie chodzi o to, że jest tanio”
Drugi powód to pieniądze. – Nie chodzi jednak o to, że wakacje u nas są dużo tańsze. Polacy bardziej doceniają stosunek jakości do ceny, a tu mamy ogromny atut – mówi rzecznik Polskiej Organizacji Turystycznej.
Według niego „polska baza hotelowa, ośrodki wypoczynkowe i prywatne kwatery mają najczęściej dużo wyższy standard niż te za granicą”.
Także według analiz Celiny Wołosz stosunek ceny do jakości to jedna z głównych motywacji przyjazdu turystów.
– Kolejne to przyciągająca przyroda i możliwość wypoczynku nad wodą. Turyści doceniają bezpieczeństwo, ale także wygodę. Podróżowanie po własnym kraju nie wymaga przecież wymiany walut i znajomości języków obcych – zauważa Wołosz i dodaje, że te wnioski płyną z ankiet, które wypełniają turyści.
Eksperci ruchu turystycznego przekonują, że wypoczynek w Polsce stał się modny, a te opinie potwierdzają dane. Według Głównego Urzędu Statystycznego w 2025 roku w Polsce było niemal 43 mln turystów, a to o 10 proc. więcej niż rok wcześniej.
Według Tomasza Marca to nie musi być szczyt turystycznego zainteresowania.
– Od ponad 30 lat podróżuję po Polsce i nadal mam poczucie, że niczego jeszcze nie zobaczyłem. Nasza infrastruktura i oferta turystyczna rozwijają się tak szybko, że życia nie wystarczy, żeby zobaczyć wszystko – uważa rzecznik Polskiej Organizacji Turystycznej.
Tobiasz Madejski













