-
Wąż Pseudorabdion longiceps z Malajów, Filipin i Indonezji w sytuacji zagrożenia przekształca swoje ciało w kształt obręczy i toczy się niczym koło.
-
Strategia ta polega na chwytaniu zębami własnego ogona, co umożliwia wężowi szybkie toczenie się i ucieczkę przed drapieżnikami.
-
Badania wykazały, że gatunek ten potrafi kontrolować ruchy ciała podczas toczenia się, stabilizując głowę i zmysły, co zapewnia precyzyjny i szybki sposób ucieczki.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Mówimy bowiem o wężu niedużym. Pseudorabdion longiceps ma zaledwie 30 cm długości, więc taki mały gad ma też wokół wielu wrogów gotowych go pożreć. Musi zastosować jakąś strategię obronną, która go ocali.
Wiele węży sięga po duże rozmiary, które czynią je bezpiecznymi – tak jest w wypadku pytonów czy anakond. Inne są jadowite, jeszcze inne stosują kamuflaż i mimikrę, w grę może także wchodzić ogromna szybkość. U niedużego węża Pseudorabdion longiceps wszystko to ustępuje sprytowi.
Węże są cudem dynamiki i ewolucyjnym fenomenem
To wręcz nadzwyczajne, że ewolucja doprowadziła do tego, że węże stały się zwierzętami o tak charakterystycznym kształcie ciała, wydłużonym i bez kończyn. Daje im to niezwykłe możliwości poruszania się. Bez nóg też można być szybkim, ale bez nóg można też w pełni wykorzystać prawa dynamiki. Niewielki wąż z południowej Azji odkrył, że jeżeli chwyci zębami koniec swego ogona, stanie się obręczą, kołem. Jako miniaturowe hula hop będzie mógł w pełni wykorzystać możliwości błyskawicznego toczenia się z dużą szybkością.
Można zatem powiedzieć, że węże wynalazły koło długo przed tym, zanim zrobił to człowiek.
Wąż robi to odruchowo i błyskawicznie w obliczu niebezpieczeństwa – formuje ze swego ciała obręcz i toczy się. Strategia wygląda na zmyślną, ale jest również niebezpieczna. Jak bowiem zapewnić ciału bez kończyn i zwiniętemu w hula hop kontrolę nad ruchem i nad tym, co się dzieje? Uciekający niczym toczące się bezładnie koło wąż może łatwo doprowadzić do kolizji, urazu, wpaść tam, gdzie nie chce.
Wąż z Azji opracował nadzwyczajny sposób ruchu
W „Current Biology” możemy przeczytać wyniki badań nad ruchem tych azjatyckich węży, otwiera się w nowym oknie, które w wielu gatunkach zamieszkują lasy od Indii po Wyspy Sundajskie. Akurat Pseudorabdion longiceps jest mieszkańcem Malajów (Półwyspu Malajskiego), Sumatry, Borneo oraz Filipin. To ten gatunek był przedmiotem badań zespołu z japońskiego Uniwersytetu Toho, który szczegółowo opisał specyficzną fizjologię umożliwiającą nietypowy ruch węża. Okazuje się, że zwierzę nie obraca całego swojego ciała w pojedynczym ruchu do przodu. Uderza jedną stroną swojego ciała o ziemię, podczas gdy wygięta część wykonuje specyficzny ruch, podobny do kręcenia liną czy lassem w bocznym okręgu. W jego wypadku punktem przyłożenia jest głowa.
To pozwala wężowi na wysoce kontrolowany, a nie chaotyczny ruch. Wąż jest w stanie utrzymać głowę i narządy zmysłów w pozycji pionowej, zwrócone przed siebie, nawet przy bardzo dużej prędkości toczenia się. Gad świadomie kieruje częściami swojego ciała, aby wykonywały duże, naprzemienne obroty, jednocześnie stabilizując głowę. To jest jeden z najbardziej genialnych ruchów świata przyrody.
„Toczenie się może zapewnić dużą prędkość, ale stanowi wielkie wyzwanie mechaniczne, ponieważ obrót ciała destabilizuje głowę i zakłóca działanie zmysłów, szczególnie przy dużych prędkościach. Węże z rodzaju Pseudorabdion stabilizują głowę podczas dynamicznego ruchu obrotowego tylnej części ciała, wykorzystując precyzyjnie skoordynowane ruchy ciała. To akrobatyczne zachowanie umożliwia szybkie i kontrolowane toczenie się, które w innym przypadku byłoby niemożliwe” – piszą Japończycy.
Inaczej mówiąc, węże nie tylko wynalazły koło wcześniej niż człowiek, ale także wynalazły sposób na kontrolowanie pozornie chaotycznego ruchu koła po stromiznie.














