-
Wszystkie cztery moskiewskie lotniska zostały zamknięte dla ruchu lotniczego z powodu ataku ukraińskich dronów.
-
Mer Siergiej Sobianin przekazał, że nad miastem zestrzelono co najmniej 21 bezzałogowców zmierzających w stronę stolicy.
-
Wołodymyr Zełenski ostrzegał wcześniej, że rosyjska przestrzeń powietrzna przestanie być bezpieczna dla lotnictwa cywilnego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informacja o zamknięciu wszystkich czterech moskiewskich lotnisk – Szeremietiewa, Domodiedowa, Wnukowa i Żukowskiego – została przekazana w piątek po południu przez Federalną Agencję Transportu Lotniczego (Rosawiację).
Rosja. Paraliż lotniczy w Moskwie. W tle atak Ukrainy
Według doniesień niezależnego portalu „Meduza”, na największym w mieście lotnisku Szeremietiewo ogłoszono alarm przeciwlotniczy. Obecnych tam pasażerów poproszono o udanie się do schronów i specjalnie wyznaczonych stref bezpieczeństwa.
Po pewnym czasie Rosawiacja poinformowała o ewakuacji portu lotniczego. Wstępne doniesienia mówią o znalezieniu na terenie obiektu szczątków drona.
Lotnisko Domodiedowo z kolei oficjalnie poinformowało o konieczności „skorygowania” rozkładu lotów ze względu na tymczasowe ograniczenia ruchu w przestrzeni powietrznej.
Tymczasem Wnukowo przyznało, że do zamknięcia doszło „ze względów bezpieczeństwa„. Pasażerów ostrzeżono, że powinni przygotować się na długie oczekiwanie – również już na pokładach samolotów zaparkowanych na płycie lotniska.
Utrudnienia ruchu lotniczego w Moskwie to prawdopodobnie skutek ataku ukraińskich dronów. Mer stolicy Rosji Siergiej Sobianin poinformował w ciągu ostatnich kilku godzin, że co najmniej 21 dronów zostało zestrzelonych, kiedy zbliżały się do stolicy. Rosjanie co do zasady nie informują o bezzałogowcach, które dotarły do celu.
Sobianin dodał, że służby pracują na miejscu upadku szczątków dronów, nie sprecyzował jednak, gdzie one spadły i czy doszło do uszkodzenia obiektów.
Wojna w Ukrainie. Kijów ogłosił zamknięcie rosyjskiego nieba
Z danych serwisu Flightradar24 wynika, że przestrzeń powietrzna nad rosyjską stolicą jest pusta. Samoloty nie latają również nad sąsiadującymi z obwodem moskiewskim obwodami tulskim i kałuskim, a także m.in. nad obwodem smoleńskim, tambowskim i wszystkimi regionami Rosji, które graniczą z Ukrainą.
Poważne utrudnienia w rosyjskiej przestrzeni powietrznej to bezpośredni skutek słów Wołodymyra Zełenskiego, który na początku września ogłosił, że niebo nad Rosją nie jest już bezpieczne dla połączeń lotniczych.
„Rosyjska przestrzeń powietrzna zostanie de facto zamknięta – wojna rozpoczęta przez Rosję zamyka jej niebo. My na Ukrainie nie chcemy, aby stracone zostały niewinne życia. Dlatego ostrzegamy naszych partnerów: bezpieczne dni na rosyjskim niebie dobiegły końca” – przekazał wówczas.
Ukraiński przywódca podkreślił, że „niebo pełne dronów nie jest miejscem dla cywilnego lotnictwa” i zapowiedział, że ukraińskie władze przekażą to ostrzeżenie także oficjalną drogą wszystkim zainteresowanym podmiotom międzynarodowym.
Źródła: Meduza, Reuters
-
900 dronów uderzyło w Rosję. USA reagują na bezprecedensową sytuację
-
Seria eksplozji w rosyjskich miastach. Zakład wstrzymał produkcję













