-
Administracja Donalda Trumpa rozważa zniesienie sankcji nałożonych na Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich, kierowany przez wysłannika Władimira Putina – Kiriłła Dmitrijewa.
-
Urzędnicy z USA wskazują, że ruch ten ma na celu poprawę relacji z Rosją i wsparcie działań zmierzających do zakończenia trwającej wojny w Ukrainie.
-
Administracja Joe Bidena otwarcie nazywała RFIB „funduszem korupcyjnym” Putina, uznając go za symbol „rosyjskiej kleptokracji” i nałożyła na niego restrykcje w 2022 roku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Administracja Donalda Trumpa rozważa zniesienie sankcji na Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich (RFIB), państwowy fundusz kierowany przez Kiriłła Dmitrijewa, wysłannika Władimira Putina i uczestnika rozmów ze Stanami Zjednoczonymi – podał we wtorek „New York Times”.
USA mogą znieść sankcje przeciwko Rosji. Chodzi o fundusz Kremla
Według dziennika w rozmowach z USA – w których udział bierze sam szef funduszu Dmitrijew – Rosjanie naciskali na zniesienie restrykcji „w ramach szerszych rozmów na temat zaangażowania funduszu w transport rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych”.
Cytowany przez gazetę urzędnik z USA potwierdził, że administracja rozpatruje wniosek funduszu o zniesienie sankcji jako część działań, by „poprawić relacje amerykańsko-rosyjskie i pomóc w zakończeniu wojny”. Urzędnik ten chwalił szefa funduszu, Kiriła Dmitrijewa, jako „pomocnego wysłannika” dla amerykańskich negocjatorów w rozmowach na temat zakończenia konfliktu.
Podobnych słów na temat Dmitrijewa podczas ubiegłotygodniowej wizyty w Petersburgu użył wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff.
Rozmowy USA z Rosją. Tematem ewentualna współpraca, w tle gaz
„NYT” zaznacza, że jest to kolejna część coraz intensywniejszych rozmów na linii USA – Rosja dotycząca interesów ekonomicznych i prowadzenia biznesu z Moskwą.
Wysłannicy Trumpa i Putina mieli omawiać w ostatnich tygodniach sprzedaż zagranicznych aktywów rosyjskiego giganta naftowego Łukoilu inwestorom powiązanym z Witkoffem, potencjalne rosyjskie inwestycje w wydobycie gazu na Alasce, oraz propozycję zwiększenia eksportu rosyjskiego gazu do Europy.
Doradca Putina Jurij Uszakow mówił po ostatniej wizycie Witkoffa, że choć przekazana przez niego nowa propozycja pokojowa z propozycjami Kijowa i Europy nie wnosi wiele do zakończenia konfliktu, to obie strony poczyniły postępy w sprawie wdrożenia przedsięwzięć gospodarczych na dużą skalę.
„Fundusz korupcyjny Putina”. Tak nazywała go administracja Bidena
Fundusz zarządzany przez Dmitrijewa służyć miał m.in. przyciąganiu inwestycji do Rosji i finansowaniu dużych projektów gospodarczych. USA nałożyły na niego sankcje w pierwszej fali restrykcji po rosyjskiej inwazji 2022 roku. Unia Europejska objęła go sankcjami w 2025 roku.
Administracja Joe Bidena nazywała RFIB „funduszem korupcyjnym” Putina, który był „symboliczny dla szerszej rosyjskiej kleptokracji”.
Kiriłł Dmitrijew, który wcześniej nie należał do ścisłego kręgu najważniejszych kremlowskich urzędników i oligarchów, zaczął odgrywać rolę w negocjacjach z USA dzięki nawiązaniu relacji z wysłannikiem Trumpa Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Według „Wall Street Journal” Rosjanin od początku kusił amerykańskich urzędników wizją lukratywnych interesów z Rosją.












