W środę (28 października) rano w miejscowości Urda w prowincji Toledo w środkowej Hiszpanii doszło do katastrofy kolejowej. Jak poinformowały lokalne władze, w wyniku zderzenia dwóch pociągów dużych prędkości zginęło co najmniej 68 osób.

Oba składy kursowały na trasie Madryt–Sewilla. Szybki pociąg AVE państwowego przewoźnika Renfe dostał zgodę na dalszą jazdę mimo czerwonego światła, bo na torach przed nim stał pociąg prywatnego przewoźnika Iryo. Było to złamanie protokołu. Przyczyny katastrofy są badane. 

Zobacz wideo Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Miejsce tragedii widziane z lotu ptaka

„Nic nie zadziałało po poprzedniej katastrofie”

To druga poważna katastrofa kolejowa w Hiszpanii w tym roku. W połowie stycznia wykolejenie trzech ostatnich wagonów pociągu Iryo pod Adamuz w prowincji Kordoba doprowadziło do zderzenia z pociągiem Alvia jadącym z Madrytu do Huelvy. Wówczas zginęło 45 osób, a 122 zostały ranne.

W programie „Tak jest” w TVN24 Leszek Miętek powiedział, że rozmawiał o środowej tragedii z prezydentem hiszpańskich maszynistów. – Oczywiście on był wstrząśnięty rozmiarem tragedii, ale był wstrząśnięty również tym, że nic nie zadziałało po poprzedniej katastrofie kolejowej – relacjonował.

Jak mówił, hiszpańscy maszyniści musieli wcześniej zorganizować strajk, żeby wymusić na rządzie porozumienie w sprawie bezpieczeństwa. Porozumienie podpisano. – Ale mieliśmy niedawno, dwa tygodnie temu, kongres naszej organizacji międzynarodowej. Byli Hiszpanie i rozmawialiśmy. Oni na początku października już interweniowali, że niestety to nie jest realizowane – dodał Miętek.

Według niego dla hiszpańskich maszynistów najważniejsze są odpowiednie systemy zabezpieczeń i procedury, które nie opierają się na jednym człowieku, maszyniście lub dyżurnym ruchu.

Miętek nazwał środę „smutnym dniem dla nas wszystkich kolejarzy” i dniem, który „powinien uczyć pokory”. Nie wykluczył, że hiszpański przypadek stanie się przyczynkiem do wspólnych działań europejskich maszynistów w sprawie bezpieczeństwa.

Wkrótce wybory parlamentarne w Hiszpanii

Po katastrofie w Adamuz hiszpańska prawicowa opozycja, w tym Partia Ludowa (PP) i Vox, ostro krytykowała rząd Sáncheza za zaniedbania w infrastrukturze kolejowej. Środowa katastrofa wydarzyła się około miesiąca przed przyspieszonymi wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na 29 listopada. Wszystkie hiszpańskie partie poza Voxem odwołały na środę zaplanowane wydarzenia kampanijne.

Źródło: PAP

Udział