-
Glacjologiczne pomiary z 2026 r. wykazują, że lodowiec Andrews w Kolorado stracił w ciągu jednego roku ponad 3,7 metra grubości.
-
Od 2000 r. lodowce na świecie straciły łącznie ponad 7 bilionów ton lodu, co wpływa na niestabilność zasobów wody pitnej i wzrost poziomu mórz.
-
Prognozy naukowców wskazują, że część lodowców w Kolorado może całkowicie zniknąć w perspektywie najbliższych 20 lat z powodu ocieplenia klimatu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Rekordowo niskie opady śniegu zimą i wyjątkowo wysokie temperatury latem sprawiły, że w 2026 r. górskie masy lodu straciły znacznie więcej warstw niż w poprzednich latach.
Skutki tych zmian są widoczne nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Podobne zjawiska obserwuje się w Alpach i innych pasmach górskich na całym świecie. Wzrost temperatur przyspiesza topnienie lodu, a niedobór śniegu ogranicza jego naturalne uzupełnianie.
W konsekwencji zagrożone są zasoby wody pitnej, górskie ekosystemy oraz bezpieczeństwo ludzi mieszkających w pobliżu lodowców. Długofalowo utrata lodu przyczynia się również do wzrostu poziomu mórz.
Rekordowy rok dla topniejących lodowców Kolorado
Glacjolodzy zazwyczaj analizują zmiany zachodzące w lodowcach w perspektywie wieloletniej. Jednak skala anomalii pogodowych w 2026 r. skłoniła Dana McGratha z Colorado State University do przeprowadzenia szczegółowych obserwacji.
Po wyjątkowo ubogiej w śnieg zimie, nadeszło lato z rekordowo wysokimi temperaturami, które odsłoniły całoroczne pokłady lodu w Górach Skalistych.
Wyniki pomiarów okazały się niepokojące. Lodowiec Andrews zmniejszył swoją grubość o ponad 3,7 metra w ciągu zaledwie jednego roku. Lodowiec Arapaho stracił niemal 3 metry, a lodowiec Isabelle około 2 metrów.
Jak wyjaśnił McGrath, tempo utraty lodu było dwukrotnie wyższe niż średnia w poprzednich pięciu latach. Jeszcze wcześniej, w poprzedniej dekadzie, roczne ubytki wynosiły ok. 30 centymetrów lub mniej.
Jeszcze bardziej wymownym przykładem zmian jest lodowiec St. Mary, znany miłośnikom pieszych wędrówek i narciarstwa. We wrześniu 2026 r. wieloletnie pole śnieżne całkowicie stopniało. Biolodzy mówią o utracie tożasamości Kolorado, a problem topniejących lodów nie dotyczy wyłącznie tego stanu.
Utrata lodu w górach świata przyspieszyła
Podobne wnioski płyną z badań prowadzonych w stanie Waszyngton. Naukowcy z North Cascade Glacier Climate Project podczas corocznej letniej wyprawy zbadali sześć lodowców na górze Baker.
Dyrektor projektu, Mauri Pelto, poinformował, że tegoroczne pomiary wykazały największy średni ubytek masy lodowej od 1950 r. Zaobserwowano również zapadanie się kilku dużych jaskiń lodowych, powstających w wyniku cyrkulacji ciepłego powietrza wewnątrz cofających się lodowców.
Lodowce w kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych są stosunkowo niewielkie. Zajmują średnio ok. 0,41 kilometra kwadratowego, czyli mniej więcej 40 hektarów, i występują głównie na dużych wysokościach.

Z nowego badania, którego współautorem jest Brian Menounos, profesor nauk o Ziemi na University of Northern British Columbia, wynika, że od połowy XX w. zniknęła ok. jedna czwarta tych lodowców. Te, które przetrwały, straciły łącznie około jednej trzeciej swojej powierzchni i objętości.
Ich zanik ma konsekwencje wykraczające daleko poza górskie szczyty. Woda uwalniana podczas topnienia zasila wysokogórskie ekosystemy oraz obszary położone niżej w zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Gdy lodowce znikają, regiony te stają się bardziej podatne na niedobory wody i ekstremalne susze.
Prognozy dla lodowców w Kolorado są szczególnie niepokojące. Na podstawie dotychczasowych pomiarów McGrath ocenia, że niektóre z nich mogą zniknąć w ciągu najbliższych 20 lat. Lodowiec Andrews stracił już połowę swojej masy lodowej od 2017 roku.
Globalny problem z lodowcami
Od około 2000 r. światowe lodowce straciły ponad 7 bilionów ton lodu. Proces ten przebiega stopniowo, ale jego skutki mogą być gwałtowne i tragiczne. W sierpniu 2026 r. doszło do katastrofy w pobliżu granicy Nepalu z Chinami, gdzie zawalił się rozległy fragment skały wraz z pokrywającym go lodowcem. W wyniku zdarzenia zginęło ponad 1300 osób.
Niepokojące dane napływają również ze Szwajcarii. W 2026 r. tamtejsze lodowce straciły 5,5 proc. objętości lodu, co stanowi drugi największy procentowy spadek od początku prowadzenia pomiarów.
Przyczynami były fale upałów oraz niewielkie opady śniegu zimą. Szwajcarska służba monitoringu lodowców GLAMOS i Szwajcarska Akademia Nauk poinformowały w październiku, że w takich warunkach długoterminowe przetrwanie lodowców alpejskich jest poważnie zagrożone. Jedna ze szwajcarskich wiosek w kantonie Valais jest w realnym niebezpieczeństwie.













