-
Trzy pojazdy budowlane spłonęły w nocy na placu budowy koncernu Rheinmetall w Hesji.
-
Obiekt w Kassel-Calden jest częścią wartej ponad 260 mln euro inwestycji Rheinmetallu, obejmującej budowę nowego centrum logistycznego oraz centrum testowania dronów.
-
Niemieckie służby badają sprawę w kontekście wcześniejszych prób sabotażu na terenie kraju, w tym incydentów w Monachium oraz na lotnisku w Lipsku łączonych z Rosją.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ze względu na możliwy motyw polityczny śledztwo przejęła policja. W piątek około godz. 3.15 świadek powiadomił o pożarze straż pożarną i policję. Ugaszono płonące pojazdy, stojące obok maszyny zostały uszkodzone.
Miejsce zdarzenia zostało odgrodzone. Policja poszukuje świadków.
Jak podali funkcjonariusze, do pożaru doszło na terenie planowanego centrum logistycznego oraz centrum testowania dronów w Calden koło lotniska Kassel. Rheinmetall i władze kraju związkowego Hesja zapowiedzieli w sierpniu inwestycje w tę lokalizację o wartości ponad 260 mln euro.
Niemcy. Pożar na placu budowy koncernu zbrojeniowego Rheinmetall
Powstające centrum logistyczne jest jedną z największych inwestycji infrastrukturalnych Rheinmetallu w Niemczech. Ma ono zapewnić sprawną obsługę zamówień krajowych i międzynarodowych, a także stać się miejscem, w którym rozwijane i testowane będą nowoczesne systemy dronowe. Obiekt ma zostać oddany do użytku do końca 2027 roku.
W ostatnich miesiącach w Niemczech doszło do prób aktów sabotażu. We wrześniu w Monachium z jadącego samochodu wyrzucono dwa ładunki wybuchowe na plac budowy sąsiadujący z siedzibami firm zbrojeniowych Rohde & Schwarz oraz producenta dronów Helsing.
Ogień szybko ugaszono, a drugi ładunek został unieszkodliwiony. W areszcie śledczym przebywa dwoje podejrzanych – obywateli Bułgarii, którzy – według doniesień mediów – mieli należeć do rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.
Pożar na budowie centrum dronów. W tle seria incydentów w Niemczech
Przypomnijmy, że do najpoważniejszej próby sabotażu w Niemczech doszło na początku sierpnia na lotnisku w Lipsku. Na jego płycie, w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego An-124, znaleziono drona wyposażonego w detonator i materiały wybuchowe.
Bezzałogowiec nie eksplodował, jednak jego odkrycie doprowadziło do czasowego wstrzymania pracy lotniska. Na początku września niemieckie władze oskarżyły Rosję o przeprowadzenie ataku z użyciem drona. Moskwa odrzuciła te zarzuty.
-
Kłęby czarnego dymu nad rosyjskim miastem. Wojskowe zakłady w ogniu
-
Triumf Ukrainy, seria potężnych uderzeń. Siły Zbrojne wyliczają trafienia













