-
Premier Donald Tusk w orędziu potępił wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym, określając je jako atak na państwo prawa oraz próbę niszczenia rządów prawa w Polsce.
-
Premier zapowiedział, że w sprawie Trybunału Konstytucyjnego nie przewiduje kompromisu i porównał działania oponentów do kradzieży.
-
Donald Tusk wyraził przekonanie, że działania wokół TK poskutkują odbudową niezawisłego Trybunału.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości. Od wielu godzin obserwujemy z niepokojem tę sytuację. Trudno nam wszystkim zrozumieć, o co chodzi przepychającym się grupom polityków i aktywistów z PiS-u i Konfederacji, od Brauna po Bąkiewicza – mówił szef rządu w orędziu do narodu, dodając, że „policja bardzo spokojnie, ale stanowczo reaguje na wszelkie przejawy agresji”.
– Atak na Trybunał i jego sędziów jest kolejną odsłoną procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Dudę i Nawrockiego. Podejmowałem wspólnie z większością parlamentarną próby naprawienia Trybunały. Nikt nie miał wątpliwości, że Trybunał w kształcie, który narzucił PiS nie jest prawdziwym sądem. Tak oceniały to instytucje międzynarodowe, polskie autorytety prawnicze, opinia publiczna – powiedział Donald Tusk.
„Członkowie Trybunału zostali zaatakowani”. Orędzie Donalda Tuska w TK
– Proponowaliśmy wszystkim siłom politycznym i obu prezydentom uchwały i ustawy, które umożliwiłyby wspólną odbudowę praworządności. Wszystko na nic. Wszystko zablokowane przez prezydenta i PiS. Czekaliśmy spokojnie w takim razie na wybór nowych sędziów, aż wygaszanie kadencja poprzedników mianowanych przez PiS – stwierdził premier.
– Sejm dokonał wyboru. Sędziowie złożyli ślubowanie, ale prezydent nie raczył tych ślubowań odebrać. Legalnie wybrani sędziowie byli blokowani przez prezesa Święczkowskiego i nie mogli podjąć pracy. A kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki, nie czekając już dłużej na zmianę stanowiska pana Święczkowskiego, zostali zaatakowani – powiedział premier.
– Chcę to bardzo wyraźnie podkreślić. Legalnie wybrani członkowie Trybunału zostali zaatakowani, a policja na miejscu chroniła Trybunał przed napastnikami – zaznaczył szef rządu.
Donald Tusk następnie porównał sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego do kradzieży.
– Wyobraźmy sobie sytuację, w której złodziej wydziera starszej pani torebkę i ucieka. Kiedy zostaje zatrzymany, zaczyna wrzeszczeć, że stosuje się wobec niego przemoc i kradzieżą nazywa to, że próbuje się odebrać mu łup. Z kolei niektórzy gapie, symetryści proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki – powiedział Tusk.
– W pewnych sprawach nie może być kompromisu. Wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa w Polsce i nie będą – stwierdził premier.
Donald Tusk wygłosił orędzie w sprawie TK. Premier o „zastraszaniu sędziów” przez prezydenta
– Demokratyczne państwo to najlepszy i najtrudniejszy do utrzymania niestety system, jaki wymyśliła ludzkość. Jest naszą polską dumą, że demokracja była tym pierwszym polskim suwerennym wyborem po odzyskaniu niepodległości. Demokracja jest naszą tradycją i źródłem głośnego już na cały świat sukcesu. Dzięki niej rośniemy w siłę – powiedział premier.
– Państwo prawa tym różni się od prawa dżungli, że o racji nie decydują mięśnie i chamstwo. W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem. W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem – podkreślił Tusk.
– Państwo prawa dba o słabych tak samo jak o silnych. W państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, nawet jeśli jest prezydentem. Państwo prawa nie widzi barw partyjnych i nie zna pojęcia bezkarności – przekazał szef rządu.
Tusk ostro o oponentach. „Chciwość, głupota czy zdrada”
Dalszą część orędzia prezes rady ministrów poświęcił oponentom politycznym, twierdząc, że są to politycy chcący zniszczyć demokrację.
– Nazywajmy rzeczy po imieniu. Od lat istnieją w Polsce organizacje i politycy, którzy demokrację i praworządność chcą zniszczyć. Nie jest dzisiaj moim zadaniem oceniać, z jakich powodów to robią. Czy to jest chciwość, głupota czy zdrada. W końcu efekt jest ten sam. I nie przez przypadek znajdują na świecie poparcie wśród sił prorosyjskich, a dzisiaj w tym konflikcie korzystają ze wsparcia armii rosyjskich botów w internecie. Ba, doczekali się nawet publicznych komplementów od głównego ideologa Kremla – powiedział Donald Tusk.
– . Zbyt długo czekaliśmy na skarb, jakim jest niepodległa, demokratyczna Polska. Polska, żeby się przestraszyć i ustąpić. Zbyt dobrze nam Polakom udało się budowanie silnego państwa, żebyśmy mieli je poddać – podkreślił premier.
– Jestem pewien, że Trybunał Konstytucyjny zacznie działać tak jak powinien. Niezależnie także ode mnie, samorządnie i zgodnie z Konstytucją. Zadaniem władzy wykonawczej, a więc moim, jest zapewnienie mu bezpieczeństwa i warunków do pracy. I ze swojego zadania zamierzam się wywiązać. Polska jest silna, demokratyczna i zdeterminowana. Nie zginęła i nie zginie – stwierdził szef rządu.
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Orędzie premiera
W piątek sędzia Anna Korwin-Piotrowska opublikowała jako zarządzenie o natychmiastowej przerwie w czynnościach sędziego Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego.
Wcześniej Donald Tusk stwierdził, że obrany wariant stanowi jedyne wyjście ze sporu wokół Tryubunału Konstytucyjnego. „Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem. Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma” – przekazał premier.
Późnym popołudniem w piątek siedzibę Trybunały Konstytucyjnego zabezpieczyła policja. Na wieść o wydarzeniach wokół TK prezydent Karol Naworcki porzucił plany oficjalnej wizyty w Senegalu i wrócił do Warszawy, by wieczorem spotkać się z prezesem Sądu Najwyższego. Następnie prezydent przybył do Trybunału Kosntycyjnego, gdzie doszło do przepychanek z sędziami.
W sobotę od godziny 13.00 prezydent spotykał się przedstawicielami kolejnych frakcji w Sejmie. Karol Nawrocki rozmawiał z liderami PSL, Polski 2050, Konfederacji i Razem. Jego zaproszenie odrzuciło kierownictwo Koalicji Obywatelskiej, Nowej Lewicy i Unii Centrum.













