– Sposobem na spokój nie może być jednak ustępowanie przed bezprawiem i przemocą – dodał szef rządu. Podkreślił, że „demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”. – Od wielu godzin obserwujemy z niepokojem tę sytuację. Trudno nam wszystkim zrozumieć, o co chodzi przepychającym się grupom polityków i aktywistów z PiS-u i Konfederacji, od Brauna po Bąkiewicza – powiedział Donald Tusk. Przekonywał, że „policja bardzo spokojnie, ale stanowczo reaguje na wszelkie przejawy agresji”.

Tusk: Trybunał w kształcie, jaki narzucił PiS, nie jest prawdziwym sądem

Stwierdził następnie, że „atak na Trybunał i jego sędziów jest kolejną odsłoną procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS” i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego. Tusk przekonywał, że podejmował wspólnie z większością parlamentarną próby naprawienia instytucji.

– Nikt nie miał wątpliwości, że Trybunał w kształcie, jaki narzucił PiS, nie jest prawdziwym sądem – podkreślił. Zaznaczał, że tak oceniały to instytucje międzynarodowe, polskie autorytety prawnicze i opinia publiczna.

Tusk podkreślił, że wszystkim siłom politycznym i obu prezydentom proponowano uchwały i ustawy, które umożliwiłyby wspólną odbudowę praworządności, ale „wszystko na nic, wszystko zablokowane przez prezydenta i PiS”.

Dodał, że w tej sytuacji rządzący czekali na wygaśnięcie kadencji sędziów mianowanych przez PiS. Zwrócił uwagę, że Sejm wybrał nowych sędziów, którzy złożyli ślubowanie, ale prezydent go od nich nie odebrał, a prezes TK Bogdan Święczkowski uniemożliwiał im podjęcie pracy. – Kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki (…), zostali zaatakowani – powiedział Tusk. Dodał, że policja „chroniła Trybunał przed napastnikami”.

Premier porównał sytuację do złodzieja, który wyrywa starszej pani torebkę, a po zatrzymaniu krzyczy, że stosuje się wobec niego przemoc. – Niektórzy gapie, symetryści, proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki. W pewnych sprawach nie może być kompromisu – podkreślił.

„Państwo prawa tym różni się od prawa dżungli, że o racji nie decydują mięśnie i chamstwo”

– Wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa w Polsce i nie będą. Demokratyczne państwo to najlepszy i najtrudniejszy do utrzymania, niestety, system, jaki wymyśliła ludzkość. Jest naszą polską dumą, że demokracja była tym pierwszym polskim suwerennym wyborem po odzyskaniu niepodległości – kontynuował szef rządu. 

Tusk podkreślał, że demokracja jest „naszą tradycją i źródłem głośnego już na cały świat sukcesu”. – Państwo prawa tym różni się od prawa dżungli, że o racji nie decydują mięśnie i chamstwo. W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem. Państwo prawa dba o słabych tak samo jak o silnych – dodał. 

Następnie odniósł się do piątkowych wydarzeń pod Trybunałem Konstytucyjnym. Stwierdził, że „w państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, nawet jeśli jest prezydentem”. – Państwo prawa nie widzi barw partyjnych i nie zna pojęcia bezkarności. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Od lat istnieją w Polsce organizacje i politycy, którzy demokrację i praworządność chcą zniszczyć – powiedział. – Nie jest dzisiaj moim zadaniem oceniać, z jakich powodów to robią. Czy to jest chciwość, głupota czy zdrada? W końcu efekt jest ten sam i nie przez przypadek znajdują na świecie poparcie wśród sił prorosyjskich, a dzisiaj w tym konflikcie korzystają ze wsparcia armii rosyjskich botów w internecie. Ba, doczekali się nawet publicznych komplementów od głównego ideologa Kremla. – dodał. 

Tusk: Jestem pewien, że TK zacznie działać tak, jak powinien

Na koniec szef rządu stwierdził, że Polacy zbyt długo czekali na „skarb, jakim jest niepodległa, demokratyczna Polska, żeby się przestraszyć i ustąpić”. Jego zdaniem, Polakom „zbyt dobrze udało się budowanie silnego państwa, żebyśmy mieli je poddać”.

– Jestem pewien, że Trybunał Konstytucyjny zacznie działać tak, jak powinien. Niezależnie także ode mnie, samorządnie i zgodnie z konstytucją – podkreślił premier. 

Tusk zaznaczył, że zadaniem władzy wykonawczej, czyli – jak podkreślił – także i jego, jest zapewnienie Trybunałowi bezpieczeństwa i warunków do pracy. – Ze swojego zadania zamierzam się wywiązać. Polska jest silna, demokratyczna i zdeterminowana. Nie zginęła i nie zginie – mówił.

Wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym

Od piątkowego (30 października) wieczora trwa przesilenie w Trybunale Konstytucyjnym. Poinformowano o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Prokurator generalny Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie im immunitetów. Anna Korwin-Piotrowska, jako mająca najdłuższy staż sędziowski, została ogłoszona osobą kierującą TK. Prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu, wrócił do kraju, i przybył do siedziby TK.

W związku z informacją Korwin-Piotrowskiej o możliwości wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników TK na terenie, ale nie w samym Trybunale, pojawiła się policja. Zgromadzony przed budynkiem tłum próbował siłowo przedostać się na teren TK, przecięte zostało zabezpieczenie na furtce w ogrodzeniu. 

Po opuszczeniu budynku TK prezydent ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Z kolei premier Donald Tusk ocenił, że „przywracanie rządów prawa jest naszym (rządu – red.) obowiązkiem”.

Szef gabinetu prezydenta RP Paweł Szefernaker, po wyjściu prezydenta z TK, odczytał jego oświadczenie. „Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa” – ocenił Nawrocki.

W sobotę przed południem przed Trybunałem nadal pojawiali się protestujący, skandowali m.in. „Tu jest Polska”. Obecni byli też funkcjonariusze policji, choć mniej licznie niż w nocy, utrzymywane były policyjne zabezpieczenia. 

Źródło: PAP

Udział