– To jednak bardzo charakterystyczne dla pana prezydenta, że sam sobie dał głos, sam sobie pozwolił mówić przy mediach, nie pozwolił na ripostę ze strony premiera. Myślałem, że pan prezydent szczyci się, że jest bokserem. Boks to także umiejętność rywalizacji, tej rywalizacji sportowej zabrakło – komentował we wtorek (3 listopada) po godz. 19 w „Faktach po Faktach” w TVN24 minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński (Koalicja Obywatelska).
– Mam wrażenie, że pan prezydent nie dał szansy panu premierowi odnieść się publicznie do własnego wystąpienia, bo pan prezydent głęboko gdzieś wie, że ponosi współodpowiedzialność za to, co dzieje się w polskim sądownictwie, w Trybunale Konstytucyjnym – dodał. – Oczywiście, że była riposta ze strony pana premiera, riposta mocna. Nie mogę o jej zakresie mówić – zaznaczył szef MSWiA, nawiązując do zamkniętej części posiedzenia.
– Słyszałem od pana prezydenta, że sędziowie zostali siłowo wprowadzeni [do Trybunału Konstytucyjnego – red.]. Nie, sędziowie weszli do miejsca, w którym powinni pracować. Nikt ich siłowo nie wprowadzał – podkreślał Kierwiński. – Rolą państwa jest umożliwienie działania Trybunału Konstytucyjnego – zaznaczył.
Kierwiński zaznaczył, że nie może mówić, co dokładnie działo się na zamkniętej części posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. – Tematem było bezpieczeństwo i kwestie bieżące, trudno od nich uciec, trudno o nich nie rozmawiać – powiedział szef MSWiA.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Karol Nawrocki o Trybunale Konstytucyjnym
Oprócz spraw dotyczących bezpieczeństwa i stałej bazy wojsk USA w Polsce Karol Nawrocki na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego poruszył także kwestię Trybunału Konstytucyjnego.
– Pełną odpowiedzialność za każdego policjanta pod TK, za działania takie jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do trybunału od strony kancelarii premiera ponosi jeden człowiek, człowiek, który jest obecny na tej sali, do którego się uśmiecham, a którego działań nie rozumiem, nie akceptuję i przeciwko nim występuję, a więc pan premier Donald Tusk – zaznaczył Karol Nawrocki.
– Oczywiście nie przejdę nad tym do porządku dziennego, wykorzystam wszystkie przysługujące mi prerogatywy, a także legitymację i mandat dany mi przez społeczeństwo do powstrzymania tej próby wywrócenia porządku konstytucyjnego RP. Miłosierdzie oczywiście każe przebaczać, jestem człowiekiem miłosierdzia, ale przed przebaczeniem trzeba wyznać winy i trzeba też żałować, trzeba cofnąć się z tych obrazków, które za sprawą pana premiera zobaczył cały świat. Oczekuję od pana premiera, szanowny panie premierze, opamiętania, naprawy i oddania spraw Polski Polakom – mówił Karol Nawrocki.
Premier Donald Tusk nie miał szansy na odpowiedź, bo po wystąpieniu prezydenta wyłączono jawność RBN i zakończono transmisję dla mediów.
– W sprawie Trybunału nie ma żadnych szarości i dwuznaczności. Są legalnie wybrani sędziowie TK, którzy chcą wykonywać swoje obowiązki i są atakowani przez polityków oraz zorganizowany tłum – mówił wcześniej przed wtorkowym posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.
Jak zaznaczył szef rządu, „legalnie wybrani sędziowie przez Sejm, zgodnie z Konstytucją, mają prawo i obowiązek podjąć pracę w Trybunale”. – Żaden polityk nie ma prawa narzucać im czegokolwiek, nawet jeśli jest prezydentem – mówił.
Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. Stwierdzono kworum
We wtorek po południu w Trybunale Konstytucyjnym odbyło się także zgromadzenie zwołane przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską. Wzięli w nim udział wyłącznie sędziowie TK wybrani w trakcie obecnej kadencji Sejmu, czyli osiem osób.
Trybunał Konstytucyjny liczy łącznie 15 sędziów. Obecni na zgromadzeniu sędziowie uznali, że prawa do udziału w Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK nie mają zawieszeni prezes TK Bogdan Święczkowski i wiceprezes Bartłomiej Sochański, a także sędzia Jarosław Wyrembak (wybrany przez Sejm w 2018 r. i nazywany przez niektórych polityków „dublerem”).
Tym samym obecni na zgromadzeniu uznali, że liczba uprawnionych do udziału w posiedzeniu wynosi 12 sędziów. Jednocześnie przepisy mówią o tym, że wymagana liczba uczestników Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK to co najmniej 2/3 ogólnej liczby sędziów.
– Rozumiem, że jesteśmy wszyscy zgodni co do tego, że osób uprawnionych do wzięcia udziału i do zgromadzenia jest 12 osób – mówiła sędzia Anna Piotrowska. Jak dodała, tym samym osiem osób jest koniecznych do podejmowania uchwał przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK.
Zgromadzenie zatwierdziło budżet TK na przyszły rok, wylosowano także rzeczników dyscyplinarnych i sędziów dyscyplinarnych w postępowaniach dotyczących prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego
W piątek (30 października) prokurator generalny Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie immunitetów prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Wnioski miały związek m.in. z tym że Święczkowski i Sochański uniemożliwiali orzekanie tym sędziom TK, którzy zostali wybrani w tej kadencji Sejmu i którzy składali ślubowania w Sejmie, nie w obecności prezydenta Karola Nawrockiego.
Tego samego dnia sędzia Anna Korwin-Piotrowska jako najstarsza stażem, została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK i wiceprezesa TK.
W związku z sytuacją w TK prezydent Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy, spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK. W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące, że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”.
Sejm w połowie marca wybrał sześcioro sędziów: Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską oraz Macieja Taborowskiego. Pierwszych dwoje zostało zaproszonych przez prezydenta, by złożyć ślubowanie.
Pozostałych czworo takiego zaproszenia nie otrzymało, co było uzasadniane wątpliwościami prezydenta co do procedury ich wyboru. Wobec tego 9 kwietnia wybrani sędziowie złożyli w Sali Kolumnowej w Sejmie ślubowanie, używając formuły, że robią to „wobec prezydenta”. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich jednak do orzekania, argumentując, że wydarzeń z sejmowej Sali Kolumnowej „nie można uznać” za ślubowanie wobec prezydenta.
Podobna procedura odbyła się w przypadku wybranego we wrześniu przez Sejm Macieja Berka, który wobec braku zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego 14 października także złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta” w Sejmie. Dopuszczony do orzekania został natomiast Sławomir Patyra, wybrany przez Sejm na sędziego TK w czerwcu, którego prezydent zaprosił na ślubowanie pod koniec lipca.
Źródło: PAP











