W piątek (6 listopada) ambasador Francji w Polsce Etienne de Poncins poinformował o nowej misji wojskowej swojego kraju. „Francja przejmie odpowiedzialność za obronę powietrzną obszaru wokół Rzeszowa. Będzie to pierwszy przypadek wykorzystania francuskiego sprzętu do realizacji tego zadania” – przekazał ambasador Francji, cytowany przez agencję Reutera.
Port lotniczy Rzeszów-Jasionka stanowi główny węzeł logistyczny dla dostaw zachodniej pomocy wojskowej i humanitarnej dla Ukrainy.
Holendrzy chronią Jasionkę do końca roku
Do końca grudnia 2026 roku za obronę portu lotniczego odpowiada Holandia, która wcześniej przedłużyła stacjonowanie swoich sił. Bezpieczeństwo centrum logistycznego NATO zapewniają obecnie dwa holenderskie systemy obrony powietrznej Patriot, norweski system obrony powietrznej NASAMS oraz około 300 holenderskich żołnierzy.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wskazywał pod koniec września podczas wizyty w Garnizonie Rzeszów, że po zakończeniu holenderskiej misji ochrona strategicznego lotniska przejdzie w ręce innego państwa członkowskiego NATO, choć nie podał wtedy, który kraj weźmie za to odpowiedzialność.
Wicepremier zapewnił, że na lotnisku w Jasionce nadal będą stacjonować Patrioty. – Mam zapewnienia z kwatery głównej NATO o kolejnej zmianie, która zostanie dokonana na lotnisku w Jasionce. To nie polskie systemy Patriot, tylko sojusznicze systemy Patriot będą tutaj stacjonować – przekazał Kosiniak-Kamysz we wrześniu.
Źródło: PAP












