Decyzję o dołączeniu do frakcji tworzonej przez niemiecką AfD w Parlamencie Europejskim ogłosił w lipcu Stanisław Tyszka, jeden z negocjatorów Nowej Nadziei, który został współprzewodniczącym nowej grupy razem z politykiem AfD René Austem. Wywołało to falę krytyki wśród działaczy Konfederacji wywodzących się z Ruchu Narodowego. Ci woleliby dołączyć do frakcji Patrioci dla Europy, kojarzonej z Marine Le Pen i Viktorem Orbanem, choć prowadzą też rozmowy z Europejskimi Konserwatystami i Reformatorami.
W efekcie ugrupowanie Sławomira Mentzena rozpadło się na trzy niezależne ścieżki w europarlamencie, a bez frakcji pozostał ostatecznie tylko Grzegorz Braun, z którym nie chciała rozmawiać nawet AfD.
Sam Mentzen bronił decyzji swojej partii, przekonując w mediach społecznościowych, że zarzuty o antypolskość AfD to nieprawda, a niemiecka partia jest po prostu „proniemiecka”. Wcześniej lider Konfederacji nazywał wręcz AfD najbardziej propolską partią niemiecką wśród tamtejszych ugrupowań.
Polityk AfD obraził Polaków po akcji Konfederacji w Berlinie
Kilka dni później, 1 sierpnia, w 82. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, politycy Konfederacji zorganizowali w Berlinie przed Bramą Brandenburską akcję upamiętniającą ofiary niemieckich zbrodni. Mentzen opublikował zdjęcie z transparentami przypominającymi o tysiącach zamordowanych podczas powstania dzieci.
Na wydarzenie zareagował działacz AfD Fabian Keubel, publikując na X serię wpisów pełnych obraźliwych określeń pod adresem Polaków. Nazwał uczestników akcji i cały naród „Afroamerykanami Europy”, sugerując, że Polacy tkwią w roli wiecznej ofiary i brak im poczucia godności.
„Te szowinistyczne ofiary niezmiennie produkują największy cringe. Brakuje im poczucia godności i prawdziwej wielkości, nawet im nie wstyd. Czy powinniśmy im podarować paczkę chusteczek w formie reparacji?” – napisał między innymi.
Zarzucał też uczestnikom happeningu tchórzostwo – sugerując, że podobnej akcji nie odważyliby się zorganizować w Moskwie – i nazwał ich działaniem bez sensu. Dopytywał, czy nie są przypadkiem narzędziem USA do dzielenia europejskiej prawicy.
To nie pierwszy taki wpis Keubla. Już w zeszłym roku pisał, że bycie ofiarą to część polskiej tożsamości narodowej, a Polska jest „największym zagrożeniem dla Niemiec”. Do serii wpisów Keubla Mentzen na razie się nie odniósł.












